OBserwując to co wydarzyło się w palamencie w piątek mam coraz większe przeświadczenie, że chyba trzeba czekać na nowe pokolenie
chrześcijańskich parlamentrzystów, gdyż Ci którzy tam zasiadają nie nadają się do niczego. Chwytają się powazych i kluczowych problemów społecznych natomiast sposób w jaki je chcą przeprowadzić legislacyjnie to "amatorszczyzna" i kompromitacja.
Bardziej to wyglada na dzieło kilku posłów "zapaleńców" niż przemyślaną strategię i pogłębioną refleksję po co i czemu ma służyć nowelizacja KOnsytucji.
Jakoś w Polsce panuje taka mentalność, że wystarczy stosowny zapis prawny a nasza rzeczywistość zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskij różdżki.. .
Przypominam sobie ustawę 202, zapisano podwyżki! Cóż z tego, przeczież była to ustawa "zbójecka".
W tym przypadku komuś się wydawało, że jest to "sprawa życia i śmierci", ale mam wrażenie, że bardziej dla jednej z partii z małym poparciem niż dla nienarodzonych.. .
Takich ważnych spraw nie "załatwia się na kolanie".., czyniąc więcej szkód niż porzytku. Przypomina mi się sposób w jaki
zawieszono Krzyż w izbie parlamentu - cichaczem pod osłoną nocy.... - metodą faktów dokonanych.
To z jakim hukiem się zakończyła sprawa nowelizacji Konstytucji, mam nadzieję, że czegoś nauczy polityków(piszę to z dużą dozą przekonania, że to jednak nie możliwe).
I nie myślę tutaj o Marku Jursku ale panach z LPR, którzy moim zdaniem uczynili więcej szkody niż korzyści wywowując temat "aborcji w taki "piracki" nieprzemyślany sposób wystawiając na próbę posłow koalicji.. .
To partactwo na mój gust było policzone tylko na punkty w sondażach a nie na rzeczywisty cel.... .
I to najbardziej napawa mnie niesmakiem w tej sytuacji, że LPR rzekoma partia Katolicka nadużywa Katolicyzmu dla celów partykularnych... .
Czas na nowe pokolenie CHrześcijan w sejmie i senacie, którzy mają więcej szacunku dla Kościoła.
Obecna partia jedna jak i druga wolałbym aby się zajęła może innymi dziedzinami problemów przed którymi stoi nasz Kraj niż: aborcja, eutanazja czy rozwody... .
We wszystkich tych dziedzinach potrzebna jest merytoryczna, spokojna debata a nie wywoływanie tematów, aby udowadniać, że jest się bardziej "papieski" niż "sam papież"... .
Może sprawy Kościoła powinni pozostawić Kościołowi a nie bawić się w "świeckich biskupów".
A już zupełnie serio. Uważam, że zabieranie się do kwestii obrony zycia nienarodzonych to zbyt poważna sprawa aby być tak nieroztropnym w jej przeprowadzaniu przez Sejm.
Na wszystko jest czas - na dyskuję, wymianę poglądów, dojżewanie.. równiez posłów.
Mam wrażenie, że chciano "za szybko".. . Wg tzw. kursu "szybkiej pobożności", gdzie różaniec odmawia się "podwójnie" i dwa razy szybciej: na jedej ręce jeden a na drugiej drugi.... - sęk w tym że głowa i usta są jedne".
Od samego przesuwania pciorków różańca, "modlitwy nie przybywa".
Pozdrawiam,
45
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (12)