Dzięki Telokowi i jego notce przypomniał mi się pewien utwór Floydów:
DLA LEMINGÓW:
Mam małą czarną książkę z moimi wierszami.
Mam torbę ze szczoteczką do zębów i grzebieniem.
Gdy jestem dobrym psem, czasami rzucają mi kość.
Mam gumki recepturki przytrzymujące moje buty.
Mam spuchnięte dłonie.
Mam trzynaście gównianych kanałów w telewizji do wyboru.
Mam światło elektryczne,
I drugie spojrzenie.
A TERAZ DLA LEMINGÓW ŻEBY SIĘ OCKNĘLI C.D.
I zdumiewające zdolności obserwacji.
I stąd właśnie wiem:
Kiedy próbuję
Dodzwonić się do ciebie,
Nikogo nie będzie w domu.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)