- Za przejaw braku odpowiedzialności za państwo polskie uważam wszelkie pomysły dotyczące hurtowego odwołania członków PKW. W sytuacjach trudnych miarą stosunku do państwa jest to, czy się je stabilizuje, czy świadomie je destabilizuje. Powinni to pamiętać wszyscy poważni politycy i kandydaci na poważnych polityków. Próba odwołania PKW w trakcie trwania wyborów to szaleństwo. Nie dajmy się zwariować. To się wszystko da policzyć - oświadczył Komorowski.
"22 stycznia 1947 roku „Prawda” zamieściła reportaż swojego specjalnego korespondenta Borysa Polewoja z Warszawy pt. „Błyskotliwe zwycięstwo polskiej demokracji”. Pisał o zdecydowanym zwycięstwie Bloku Demokratycznego nad „partią Mikołajczyka PSL” (według oficjalnych danych Blok Demokratyczny zdobył 394 mandaty, PSL – 28). Swój reportaż Polewoj kończył patetycznie: „I czego by nie wołali zbankrutowani liderzy reakcji, do kogo by nie apelowali za granicą – tego, co zdarzyło się w historyczny dzień 19 stycznia, nie da się ukryć przed światową opinią. Polski naród jednomyślnie głosował na demokrację”.*
*http://historia.focus.pl/swiat/boleslaw-bierut-i-sfalszowane-wybory-1164?strona=3


Komentarze
Pokaż komentarze (4)