Witam,
Tak mi jakoś przyszło do głowy. Wszyscy ekonomiści, ktorych słusznie uważam za totalnych ignorantów, mówią, że trzeba zwolnić górników, hutników, stoczniowców i innych, bo wtedy będziemy żyli długo i szczęśliwie. Jak rozumiem uważają, że nie bedziemy dopłacali więc będą oszczędności. Mam w związku z tym pytanko, a nawet dwa:
- Proszę mi pokazać jak oni to wyliczyli, ale matematycznie na liczbach,
- Swego czasu, zwolniono górników i stoczniowców, proszę mi pokazać na liczbach w budżecie państwa, owe oszczędności. Czy po zwolnieniu tysięcy górników i stoczniowców, wydatki budżetu spadły? Przecież zgodnie z teoriami ekonomistów powinny.
Proszę o odpowiedzi na liczbach, bez dyrdymałów, hasełek i ideologii.
Pozdrawiam :)


Komentarze
Pokaż komentarze (26)