Tym którzy jeszcze wierzą w puste obietnice pozbawionego charyzmy Bronisława Komorowskiego, namiestnika Donalda Tuska, pardon pełniącego obowiązki prezydenta RP (wbrew woli milionów obywateli polskich), przypominam te oto złote myśli kandydata PO.
„Bez względu na to, na kogo wskaże Platforma, to ten kandydat będzie mógł liczyć na wsparcie. Jeśli będzie to Jarosław Kaczyński...”
„Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty.”
„Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera.”
„Jest niemożliwe, aby po zdradzie, tak powiem przedmałżeńskiej, bez aktu pokuty, narzeczony, który zadał się z panią lekkich obyczajów mówił: chodź, chodź na randkę do Platformy.”
„Jesteśmy w rękach drobnych cwaniaczków, drobnych pijaczków, którzy sięgają po najwyższe funkcje, także na poziomie regionów.”
„Miał wiele walorów, wiele zalet, ale niewątpliwie był bardzo uwikłany w lojalność wobec własnego brata.”
To Lechu Kaczyńskim podczas wideoczatu w Moskwie, 10 maja tego roku
„Qui ne risque, temu w pysk”
„Szarża szwoleżera miała przynieść prezydentowi zwycięstwo, a przyniosła pudło. Nie można być kowbojem, który z biodra, nie pytając, kto zacz, a dopiero potem pyta, do kogo strzelał”
„To jakieś odmęty szaleństwa po prostu i niestety to nie jest chyba szaleństwo wynikające z poczucia bólu i straty, tylko z jakiejś chyba zapiekłości politycznej.”
„Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku”
„W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem”
I zamieszczam jeszcze link do krótkiej filmowej kompilacji tego „światłego” człowieka:
http://www.youtube.com/watch v=fTbVj9B6O1w&feature=popular
polish_allied
82
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)