Niby od 20 lat nie mamy juz cenzury, a jednak, choć oficlanie jej nie ma, to jest. Oto kilka dni temu Redakcja portalu Salon24 zablokowała moją notkę pt."Ro prezydentury Gajowego" , która była podsumowaniem roku rządów B. Komorowskiego. Nie minęły 24 godziny a post z 9 sierpnia br. przestał być dostepny dla niezalogowanych. Na moje zapytanie dlaczego zablokowano tekst, de facto ocenzurowano moją notkę otrzymałem odpowiedź:"post jest blokowany z powodu naruszenia regulaminu, konkretnie punktu VI.1. Pozdrawiam, Agata Luśtyk". Punkt VI.1 mowi zaś:" VI. Udostępnianie
Media Obywatelskie Sp. z o.o. mają prawo według własnego uznania bezzwłocznie skasować lub zablokować (całkowicie lub czasowo) Komentarze lub/i Notki (a także całe Konto Użytkownika) lub zablokować Użytkownikowi możliwość osadzania kodu HTML w reakcji na:
Łamanie zasad Netetykiety lub zachowania niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
Działanie nasz szkodę Salon24.pl lub Media Obywatelskie Sp z o.o., w szczególności poprzez narażanie na szwank dobrego imienia Salon24.pl."
Nikogo nie obrazilem w poście, wyraziłem jedynie to co myślę. Jestem pewien, że gdybym napisał w podobnym tonie o Jarosławie Kaczyńskim i jego otoczeniu, to z pewnością tekst nie zostałby zablokowany. Niestety widać, że salon24, który miał być portalem wolności słowa, jest cenzurowany w obawie przed władzą lub co gorsza na jej zamówienie. Zresztą nie tylko mój post został zablokowany. zablokowano także i inne notki i komentarze. W sumie i tak łagodnie nas potraktowano. Można nas było przeciez podac do śadu (jak minister Sikorski) albo nasłać ABW o 6.rano. Zresztą kto wie na jaki pomysł wpadną miłościwie nam rządzący. I czy ten post o cenzurze nie zosatnie również ocenzurowany. W imię zasad wspołzycia społecznego i dobra ogólnego oczywiście.
polish_allied


Komentarze
Pokaż komentarze (3)