Ostatnio światło dzienne wyszły stenogramy z czarnych skrzynek. Z nich wynika że przyczyną tragedii pod Smoleńskiem jest pogoda i prawdopodobnie wina pilotów. Ale jeśli tak jest nie powinno robić się nagonki na pilotów z tego powodu, zmarli nie mogą się bronić i powinno się ich zostawić w spokoju. Oczywiście jestem za wyjaśnianiem po czyjej stronie jest wina kto tu zawinił. Nagonka na pilotów nic nie pomoże a na pewno nie przywróci zmarłych do życia. W tamtym locie piloci byli bez wątpienia pod presją czasu, miejsca i przede wszystkim celu podróży jaki i kogo przewożą. Możemy się domyślać co by było jak by pilot nie próbował lądować tylko odleciał na drugie lotnisko. A ze stenogramów wynika że nie wiadomo czy samolot miał wystarczająco paliwa żeby odlecieć na zapasowe lotnisko.
25
BLOG
Ostatnio też kreuje się hipoteza że winne za tą katastrofę mogą ponosić Rosyjscy kontrolerzy. Albo lotnisko było słabo wyposażone albo kontrolerzy dawali niezbyt precyzyjne informacje dla pilotów. Jeśli to jest prawda to trzeba sobie powiedzieć prawdę że nasi partnerzy z Rosji nie będą tego chcieli ogłosić. Jeśli by to się potwierdziło to nie ujrzy światła dziennego.


Komentarze
Pokaż komentarze