14 obserwujących
532 notki
598k odsłon
1175 odsłon

Odświeżam pamięć polityków PO ws. decyzji prokuratury

Wykop Skomentuj15
W ostatnich dniach w mediach szeroko komentowana jest decyzja prokuratury odnośnie nie wszczynania postępowania ws. tzw. "szubienic z głowami europosłów PO". Obruszenie po stronie opozycyjnej jest gremialne i to nawet ze strony delegacji PSL, która na tych "szubienicach" z tego co pamiętam nie ma. Jest chęć zaskarżenia tej decyzji, pytania do prezesa PIS czy on nie czułby się źle, gdyby coś takiego jego spotkało bądź członków jego rodziny. Powiem szczerze, że ja w tej sprawie widzę dwie strony medalu.

Po pierwsze: jeśli dochodzi to takich aktów, jak ten w Katowicach, gdzie twarze polityków, ale nie tylko są przedstawiane w sposób skandaliczny i co do tego nie ma wątpliwości, to trzeba skutecznie reagować. Są granice wyrażania swoich poglądów i wolności słowa, ale teraz zostały przekroczone. Bowiem tutaj zachodzi się już na sferę życia i sferę rodzinną, bo takie incydenty zachodzą na emocje, które mają wpływ na rodzinę i ich funkcjonowanie. Prokuratura stwierdziła, że nie mieli autorzy tej akcji nikogo na myśli, że nikomu nic nie zrobili. Owszem nie doszło na szczęście do niczego złego, ale od czegoś coś się zaczyna. Żarty, żartami, ale to co dla jednych jest śmieszne, dla drugich niekoniecznie. Wiem, że niektórzy wkurzają się na drugą stronę politycznego sporu, ale można inaczej, łagodniej dać upust swoim emocjom. Ostatecznie jak pamiętamy rezolucja PE, o której cały szum, nie miała i nie ma w konsekwencji żadnego znaczenia.

Po drugie: jak wcześniej wspomniałem czyny straszne, tragiczne od czegoś się zaczynają. Mają pretensje europosłowie PO, że chciano ich pozbawić życia. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale przy tej okazji chciałbym odświeżyć pamięć całej, opozycyjnej stronie. Przypomnijmy: jak od 2005 r. "grillowano" L. Kaczyńskiego, jak poseł Palikot mógł powiedzieć szczególnie po 2007 r. każde słowo na jego temat, jak z niego szydzono, naśmiewano się. Jak musiała znosić to jego rodzina. Przypomnijmy jak "jechano" po posłach PIS, po Jarosławie Kaczyńskim, co doprowadziło do tragedii z M. Rosiakiem w 2010 r. Wtedy nikt z opozycji nie wylewał żali, nie protestował, gdy co i rusz nie zajmowano się sprawami, incydentami, które właśnie doprowadziły do wspomnianej przeze mnie tragedii i na szczęście nie doprowadziły do kolejnych. Także jeśli mówi się o swoim podwórku, swoich sprawach, trzeba być uczciwym i powiedzieć, że za naszych rządów też lekceważono różne przejawy obrażania, szydzenia cz też chęci pozbawienia kogoś życia. 

Na koniec muszę jasno i wyraźnie powiedzieć: takie rzeczy trzeba wyjaśniać, ukrócać i do nich nie dopuszczać. Mimo wszystko. I prokuratura tutaj nie powinna umywać rąk, a solidnie i uczciwie prowadzić postępowanie. A stronom politycznego sporu radzę, aby obiektywnie patrzyły na sytuacje, a nie zakopywały się we własnych szeregach i udawały, że my jesteśmy cacy, a oni są ci źli.
Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka