11 obserwujących
570 notek
675k odsłon
  1063   0

Podwyżki dla polityków?Zgłaszam stanowcze "nie" i wyjaśniam dlaczego

Po raz kolejny słyszę przede wszystkim z ust przedstawicieli polskiej klasy politycznej, że "przedstawiciele narodu" za mało zarabiają. W kontekście płac tej grupy na Zachodzie, jest to niewiele. Ale wiele osób w Polsce, ciężko pracujących, to oburzyło. Przyznam, że mnie również i to bardzo. Żeby jednak być szczerym, stawiam ogólne "nie" tej propozycji, ale uważam, że należy pewne wyjątki poczynić. Wyjaśniam poniżej co i jak.

W Polsce istnieje od wielu lat mentalność o poziomie życia. Utrwalone przekonanie także przez władze sprawiło, że w kwestii wynagrodzenia klasy politycznej na tle zarobków milionów Polaków, mamy przekonanie złodziejstwa i lenistwa. Patrzymy na polityków jak na elitę, skrupulatnie wybraną przez naród, ludzi światłych i ogólnie z wyższych sfer. W tym kontekście, wszelkiej maści pieniądze dodatkowo które mają do nich trafić, są krytykowane. Czy słusznie?Moim zdaniem w dużej mierze tak.

Postawiona przeze mnie teza o politykach jako grupie starannie wyselekcjonowanej i wybranej przez naród, była prawdziwa, ale w czasach dawnych, głównie przedwojennych. Potem mit ten odchodził w niepamięć, a jego miejsce zajmowało pojęcie, że politycy to grupa skorumpowana, posiadająca za wiele przywilejów i nie podlegająca żadnej kontroli i żadnemu osądowi. W mojej ocenie jest to prawda. Poza tym, w porównaniu do elit politycznych dawnej Polski, teraz grupę polityków w większości (choć nie wszyscy), stanowią ludzie przypadkowi, często wepchnięci na listy w ramach układu biznesowo-politycznego lub w ramach odwdzięczenia się czy po prostu znajomości. Chcą także zaistnieć, a przede wszystkim zdobyć łatwy pieniądz za stosunkowo nie za trudną pracę. I to właśnie Polakom w mojej ocenie w politykach najbardziej przeszkadza. Podczas gdy większość społeczeństwa ciężko pracuje, "elita"polityczna ma luźne godziny pracy, nie musi z byle powodu przychodzić na posiedzenia Sejmu czy komisji(patrz zaprzysiężenie Prezydenta) dodatkowo mając wiele dodatkowych profitów. Oczywiście, można powiedzieć, że zarabiają za mało. Ale patrząc na poziom ciężkości pracy wielu ludzi i porównując to z ciężkością pracy parlamentarzystów, trudno nie denerwować się na próby podniesienia ich wynagrodzenia. Poza tym ludzi w Polsce często irytuje kwestia immunitetu czy np. darmowych przejazdów czy wielu zniżek. W opinii społeczeństwa, politycy powinni być na równi z narodem, bo zostali przez niego wybrani. i nie powinni otaczać się przywilejami jak władza królewska. Podpisuję się i ja pod tym poglądem uważając, że i kwestie profitów dla władzy też należy przedyskutować.

Jeśli już natomiast w ogóle mówimy o pieniądzach dla polityków, powinno być to podnoszone na równi z płacami Polaków. W okresie, kiedy te wynagrodzenia idą w dół z powodu pandemii, kiedy płaca minimalna jest niska, istnieje niemożność ustatkowania się jeśli chodzi i młodych, a wychodzi się z pomysłem podwyżek, jest to jawna kpina ze społeczeństwa. Z całej grupy, jedyni zastanowiłbym się nad pensją prezydencką. Poza tym, praca posła czy ministra, jest taka sama jak Polaka i nic nie usprawiedliwia chęć podnoszenia ich poziomu życia w chwili, kiedy wielu innym jest obniżana. Należy także spojrzeć na fakt, że w większości przypadków, parlamentarzyści sobie dobrze radzą. Mają wiele kredytów, domów, samochodów i oszczędności (z legalnego źródła). Po tych podwyżkach, te dodatkowe formy dochodu nie znikną, to dalej będzie tkwiło, nie bądźmy naiwni. Także tutaj apel do posłów: podnoście pensje ciężko pracującym, a dopiero później patrzcie na siebie. Godna płaca za ciężką pracę. To się politycy głównie was tyczy.

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka