12 obserwujących
596 notek
694k odsłony
  858   4

"GW": Tusk populistą. To jasne, ale to mainstream sam "wpychał" go w ten nurt

Wczoraj w felietonie D. Wielowyejskiej w "GW" doszło do zaskakującego zwrotu. Podczas, gdy praktycznie wszystkie media sympatyzujące z opozycją, wspierają Tuska, próbują tłumaczyć słuszność jego postulatów, w "Gazecie Wyborczej: zauważyć można odwrotną narrację. Jest to dosyć niespodziewane, ale już wcześniej zobaczyć można było pomruk niezadowolenia wśród felietonistów "Wyborczej". Tym razem do tego grona dołączyła D. Wielowyejska, która nazwała szefa PO populistą. Nie jest to pierwsze, takie stwierdzenie, gdyż padały wcześniej takie słowa, ale teraz był to pierwszy, taki mocny przekaz, gdzie przed wyborami bardziej spoglądano na jedność obozu Platformy. 

W tekście tym najkrócej opisując, możemy przeczytać o jego propozycjach, które jeszcze bardziej napędziłby inflację, o tym, że odwołanie lub "wyprowadzenie" Glapińskiego z NBP-u nic nie da. Ale na samym końcu nie mamy "ostrej rózgi" dla Tuska za te obietnice, ale tylko delikatne "pacnięcie" czy też zwrócenie uwagi i na tym połajanki się kończą. Co ma zresztą miejsce w pozostałych, krytycznych wobec PO tekstach w "Gazecie Wyborczej". Więc tak naprawdę ostrej krytyki nie ma, ale  kolejny przypadek, gdy nie wszystko, co proponuje Platforma, wszystkim się podoba.

Ale co jest najważniejsze: populizm Tuska, o którym tak ochoczo pisze redaktor "Wyborczej", to kwestia, która nie istnieje od wczoraj. Platforma konsekwentnie ją uprawia od kilku bądź więcej lat. Jest to zjawisko, w które szefa Platformy pchają wszyscy na opozycji. Oczywiście największy zarzut można mieć do mediów, które z nią sympatyzują, od "GW" właśnie, poprzez TVN, a na "Newsweeku" czy radiu TOK FM kończąc. To właśnie wy (zwracam się teraz do nich bezpośrednio) utwierdzaliście często Tuska w przekonaniu nie tyle co do słuszności konkretnych propozycji, co do linii, w jakim ta partia, opozycja ma podążać. To wy często wpędzaliście Tuska w fałszywą narrację o tematach, kwestiach, które są kontrowersyjne, a nie dają dla kraju wiele poza jakimiś propagandowymi punktami (kwestia aborcji, związki partnerskie, pedofilia w Kościele). Na tym tematach rozgrywaliście go, on to wykorzystywał, a na końcu twierdziliście, że to był zły pomysł. A te kwestie to nie tematy do żartów, głupich dyskusji, ale do poważnej rozmowy, z której popłyną konkretne czyny. To wy pompowaliście w wielu felietonach, materiałach ("GW", TVN), że takie tematy jak: "państwo w głównej mierze odpowiada za drożynę, małe płace czy odejście Glapińskiego", narrację Tuska i opozycji przekazując ludziom, że to dobre rozwiązania (lub tylko sugerując) lub specjalnie kilkukrotnie pokazywaliście te tematy, by tylko były one na świeczniku. To właśnie dzięki wam ludzie nadal wierzą (a przynajmniej te 40-50% chcących głosować na opozycję), że politycy przeciwni obozowi władzy coś potrafią i ich myśli, które teraz objawiają, zmienią Polskę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Podsumowując, to wy podtrzymujecie przy Tusku, ale także przy Hołowni, Czarzastym czy Kamyszu tą wiarę, że są oni zbawcami narodu i naprawdę chcą zmienić Polskę. 

Więc nie dziwcie się iż powtarzają oni te rzeczy, które powtarzają, że nic z nich nie wynika, bo są populistyczne. Żeby tak nie robili, przestańcie w końcu ich głaskać, a mocno uderzcie, bo wtedy być może coś do nich dotrze. I do was też.


Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka