14 obserwujących
515 notek
571k odsłon
2773 odsłony

Opozycja nic nie ugra na sprawie Marka Falenty

Wykop Skomentuj110

Wczorajsza informacja o wniosku biznesmena Marka Falenty o prośbę jego ułaskawienia ws. afery taśmowej, nieco zapewne wszystkich zaskoczył. Tym bardziej, że jak się dowiedzieliśmy miał on kilka innych wątków. Przede wszystkim, Falenta w zamian za akt łaski, miał nie ujawniać "wszystkich" szczegółów afery, w których mieli się znaleźć politycy PIS z prezesem na czele. Nie będę zagłębiał się w wątki prawne i to czy Falenta ma szanse na oczyszczenie się z zarzutów ( w co wątpię), ale na pobocznych wątkach tej sprawy.

Od razu po pierwszych informacjach dot. interesu, jaki chciał tutaj ugrać biznesmen, od razu do gry włączyła się opozycja. Poobijana, któryś raz z rzędu znokautowana po wyborach, szukająca swojego miejsca, punktu zaczepienia, który by sprawił, że wygrałaby ona wybory na jesieni.I teraz taki mocny punkt się pojawił, a czołowi politycy PO od razu domagają się wyjaśnień, czy rządzący aby nie są w tą sprawę uwikłani i czy nie ma ona tzw. drugiego dna. To akurat strategia prosta i korzystna dla PO i temu podobnych partii, bo nie trzeba tutaj nic myśleć robić, a tematy pojawiają się same. Ale nie jest to dobra i sprawdzona metoda.

Przede wszystkim dlatego, że do wyborów jest jeszcze dużo czasu. Nie sądzę, aby ten wątek był wałkowany przez tyle miesięcy i miał on dużą siłą rażenia (o ile w ogóle będzie jakąś miał). Mam tutaj tzw. deja vu z tą sprawą, bowiem identycznie wybrzmiewała kwestia tzw. spółki Srebrna. Afera, która miała pogrążyć J. Kaczyńskiego i PIS, pomóc KE wygrać wybory, a okazała się "kapiszonem" i tym, co na razie robi z austriackiego biznesmena, człowieka mało wiarygodnego, teraz jak chce zapewne opozycja ma być "przedłużana" przez udział PIS w aferze taśmowej. Ale może okazać się kolejnym ślepym wystrzałem. Po pierwsze: ujawnienie tego, czego chce Falenta przez "Rz" zanim do czegokolwiek ws. łaski doszło jest zjawiskiem co najmniej dziwnym. Nie wiadomo na ile mogłyby być to wiarygodne informacje, a na ile nie jest to tzw. kapiszon, bowiem żadne, konkretne działania jeszcze nie zostały w tej sprawie podjęte. Bowiem na ile rzetelny należy uznać fakt, że dziennikarze "Rzepy" o takich spekulacjach mówią?Trochę to mało wiarygodne, ale jak widać dla opozycji to wystarczy. Niczego ze sprawy Srebrnej nie wyciągnęli, a jak wszyscy wiemy, nikt już się tym nie zajmuje i tym nie mówi. Po drugie: dyskrecja i tajemnica. Przynajmniej jeśli nie zapadną konkrety. Metoda stara jak świat, ale nie wszędzie postrzegana. Jeśli Falenta miał w sprawie ciekawe wątki, jeśli coś wiedziały inne osoby, powinny to ujawnić organom ścigania, a nie brylować przed kamerami. Nie jest to dobry sposób na wzbudzenie zainteresowania. Bardziej bystrzy wyborcy połączą element z elementem, żeby zrozumieć, że coś może być na rzeczy. I po trzecie: cała afera taśmowa to głównie afera PO. I tak zostanie zapamiętana. Przez większość społeczeństwa. Jeśli nawet zostaną tam wciągnięci czołowi politycy PIS, to nie sądzę, aby to było uznane za wiarygodne. Może tylko dlatego, że ktoś chce na tym zrobić polityczny kapitał, ale ogólnie wydźwięk będzie bardzo mały, a mała także szkodliwość społeczna. Nie zmieni to preferencji wyborczych. A opozycja niech lepiej weźmie się porządnie za politykę, a nie czeka, aż ktoś będzie jej pomagał. Ale na razie z marnym skutkiem.

Wykop Skomentuj110
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka