3 obserwujących
19 notek
14k odsłon
1965 odsłon

Nie jestem pisiorem – głosuję na PiS. Nie daj robić sobie sieczki z mózgu.

Wykop Skomentuj51

image

Wolność to coś, co nade wszystko sobie cenimy, zwłaszcza w dyskusjach okołopolitycznych. Wolność słowa, wolność poglądów, wolność zgromadzeń, wolne media itd. Wolność jest odmieniana przez wszystkie istniejące i nieistniejące przypadki, przez polityków i media, które akurat chwilowo znalazły się poza dostępem do decyzyjności w państwie. Brakuje tylko jednej wolności, o której się nie wspomina: wolność do samodzielnego osądu i wyboru. A ja nie lubię, jak ktoś mówi mi, jak mam myśleć.

Każdy, kto trochę o polityce czyta w internecie natyka się na nieznośną dychotomię: albo jesteś pisiorem albo nie, tertium non datur. Bardzo nieuczciwe i bardzo krzywdzące szczególnie dla tych wszystkich obywateli, którzy chcą korzystać ze swojego prawa do głosu, ale nie mają ochoty być oklejeni żadną etykietką.

Czasy rządów PO-PSL wspominam z wyjątkowym obrzydzeniem. Kiedyś wydawało mi się, że rząd SLD będzie czarną plamą w historii, ale ośmioletnie władanie geniuszy z PO zweryfikowało ten pogląd. Bezrobocie na poziomie powyżej 10%, zamrożone zasiłki, zamrożona kwota wolna od podatku, postępujący fiskalizm, brak wsparcia przedsiębiorców, brak planów na przyszłość. Państwo kulało na każdym kroku: od służby zdrowia, poprzez szkolnictwo, media, wojsko, infrastrukturę, spółki skarbu państwa, politykę międzynarodową…. Naprawdę nie jestem w stanie znaleźć jednej jasnej strony. Nie chcę tu wchodzić w kwestie elegancji wypowiedzi, czy spraw okołosmoleńskich, bo to budzi skrajne emocje. Skupmy się na faktach.

Wybór polityczny przypomina trochę zatrudnianie pracownika. Jeżeli ktoś zatrudniał ludzi, tak jak ja, rozumie z jakim to wiąże się ryzykiem. CV czy list motywacyjny, a nawet referencje – to materiały wyborcze, które mają nas przekonać o tym, że ten właśnie kandydat spełni wszystkie nasze oczekiwania. Rzadko bywa, byśmy wybrali tak, by nie mieć żadnych zastrzeżeń.

W 2015 roku oddaliśmy głos na PiS i na Andrzeja Dudę (czy też zjednoczoną prawicę) – wiele się zmieniło od tego czasu i sporo się nie zmieniło. Przez całą kadencję otoczeni młynkiem medialnym z jednej i z drugiej strony zastanawialiśmy się w domu, czy to był dobry wybór. No i zrobiliśmy sobie rachunek zysków i strat i w 2019 roku ponownie zagłosowaliśmy na PiS.

Dlaczego?

Trzeba mieć wyjątkowo złą wolę, albo być nieuczciwym, żeby nie zauważyć, jak bardzo zmieniło się państwo w ciągu tych kilku lat. Jaki był stan na 2015?

1. Polityka zagraniczna – byliśmy klientem niemieckich interesów, poddaliśmy się podpisując niekorzystny kontrakt z Gazpromem, darując im ogromną karę, odwlekając skończenie gazoportu w Swinoujściu (który powstał w ogóle dzięki decyzjom PiS z 2005-2007); Grupa wyszehradzka nie funkcjonowała, bo rząd PO wystawił do wiatru sojuszników w kluczowej sprawie uchodźców. Groził nam zalew obcych kulturowo ludzi.

2. Gospodarka -spółki nawet strategiczne były sprzedawane. Przypomnę tylko, że to właśnie za PO straciliśmy takie spółki jak PKP Energetyka, SPEC, Ciech, PGE, Energa, a nawet Polskie nagrania, które obecny właściciel zgodził się odsprzedać po cenie 10 razy większej niż zakupu od polskiego rządu… W kolejce do sprzedaży był LOT a cała operacja z OLT Express i Amber Gold prawie się udała. Nie, to nie bajki. To były konkretne deklaracja ówczesnego premiera, że nie można LOTu ratować za wszelką cenę. Zresztą, w rękach tych „młodych, wykształconych” każda spółka przynosiła straty. Nic się nie dało zrobić. Żadnych ułatwień dla przedsiębiorców, zwłaszcza tych najmniejszych, co doprowadziło do ucieczki blisko 2mln osób za granicę (w tym moich bliskich)! Utrzymywanie niskich płac, niekorzystnych interpretacji podatkowych dla mikroprzedsiębiorców, traktowanie obywatela jak zwierzyny łownej.

3. Służba zdrowia – obcinanie finansowania, szukanie oszczędności nawet na pacjentach onkologicznych, co roku awantury z kontraktami z NFZ. Jak polska służba zdrowia wyglądała każdy wie. To oczywiście nie znaczy, że drastycznie się poprawiło ostatnio – ale było fatalnie!

4. Wojsko – kompletnie nieodpowiedzialna strategia zwijania wojska polskiego! Brak strategii, brak planowania, brak wypełniania zobowiązań sojuszniczych w zakresie finansowania doprowadziły do tego, że obudziliśmy się z ręką w nocniku gdy w 2014 roku Rosja zaatakowała Ukrainę. Nagle do społeczeństwa dotarło, że coś jest „nie halo” jeżeli chodzi o naszą obronność. Na szczęście Obama obiecał, że się nami zaopiekuje. To nic, że nie było na naszym terenie żadnych wojsk NATO ani takich planów. Obama obiecał więc wszystkich to uspokoiło.

5. Policja – PO-PSL zlikwidowali 418 posterunków z 817 istniejących! Oczywiście, wszystko można okrasić nowomową o państwie policyjnym i dlaczego to nie jest obywatelom potrzebne, ale jak Kowalskiemu była potrzebna interwencja, to miał kłopot. Dodatkowo nagminne było karanie za obronę własną! A państwo policyjne działało w najlepsze, o czym mogli się przekonać internetowi krytycy prezydenta Komorowskiego.

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka