PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
54
BLOG

SpaceX, czyli znowu będą nas kusić cudzymi rakietami

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 5
Elon Musk szykuje największe IPO w historii, a polski drobny inwestor znowu dostaje newsa, że gdzieś tam dzieje się wielki biznes. Tylko czy to jest okazja, czy kolejna bajka dla ludzi, którzy nie mają dostępu do prawdziwej kuchni?
Czytam te nagłówki o SpaceX i szczerze mówiąc, czuję déjà vu. Kiedyś tak było z Amber Gold, potem z GetBackiem, a jeszcze wcześniej z akcjami spółek, które miały zbawiać świat. Zawsze ten sam schemat. Wielkie emocje, wielkie nazwiska, a na końcu drobny inwestor zostaje z ręką w nocniku. Nie mówię, że SpaceX to przekręt. Musk coś tam faktycznie wysyła w kosmos i to lata. Ale IPO to nie jest prezent dla Kowalskiego. To jest moment, w którym wcześni inwestorzy wychodzą z zyskiem, a reszta kupuje marzenia po zawyżonej cenie. Wycena? Miliardy dolarów oparte na tym, że kiedyś będziemy mieszkać na Marsie. Ja tam wolę KGHM, który kopie miedź tu i teraz, i płaci dywidendę. Jak polski inwestor miałby w ogóle wejść w SpaceX? Przez brokera zagranicznego? Przez fundusz? A może znowu przez jakiegoś pośrednika, który weźmie prowizję i zniknie, jak w aferze z OFE? Likwidacja OFE już pokazała, że państwo potrafi zabrać oszczędności, kiedy mu się podoba. Więc ja podchodzę do tego jak do każdej mody na giełdzie. Najpierw sprawdzam, kto na tym naprawdę zarabia. I zwykle nie jest to Zygmunt z Radomia. A wokół tego całego szumu o SpaceX mamy przecież prawdziwe problemy. Inflacja niby spada, ale w sklepie jakoś nie widać. NBP mówi, że wszystko jest pod kontrolą, a ja patrzę na ceny prądu i się zastanawiam, kto tu komu robi wodę z mózgu. Europa hamuje, Niemcy mają kryzys w przemyśle, a u nas Orlen i PZU mają być kołami ratunkowymi dla budżetu. Ktoś tu chyba myli giełdę z kasynem. Jeżeli ktoś naprawdę szuka rzetelnych danych, zamiast słuchać telewizyjnych ekspertów od Muska, to polecam sprawdzić bieżące informacje gospodarcze i analizy rynkowe na pulsrynku.com. Ja tam zaglądam, bo przynajmniej widzę liczby, a nie tylko hasła o podboju kosmosu. Złoto mam i nie sprzedaję. BTC trzymam, bo w niego wierzę bardziej niż w obietnice prezesów spółek Skarbu Państwa. Ale altcoiny? Cyrk na kółkach. Tak samo jak IPO SpaceX dla przeciętnego Polaka. Może i zarobią na tym fundusze z Wall Street, może i Musk zostanie pierwszym bilionerem. Tylko co z tego dla mnie? Nic. Ja wolę poczekać, aż emocje opadną, i kupić coś, co realnie zarabia. A jak ktoś mi mówi, że tym razem będzie inaczej, to od razu sprawdzam, czy nie ma tam haczyka. Bo w tym kraju jeszcze nikt nie zbawił drobnego inwestora. Ani rząd, ani KNF, ani Elon.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Gospodarka