BeataP BeataP
412
BLOG

Czy można pokojowo przejąć czyjeś państwo?

BeataP BeataP Społeczeństwo Obserwuj notkę 13

Rozbiory, czy wojny są czymś co mobilizuje naród do walki o swoją wolność, niepodległość i niezależność. Aby tego uniknąć, a jednak doprowadzić do likwidacji państwa i rozproszenia narodu, wystarczą czas i działania określane jako troska o rozwój gospodarki, poziomu edukacji oraz umożliwienie wyjazdu z kraju dokądkolwiek. Rozwój gospodarki może polegać na zastąpieniu rodzimych przedsiębiorców obcymi, zastąpieniu rodzimych zakładów produkcyjnych także obcymi, przeprowadzeniu prywatyzacji w taki sposób, że kilku nieznanych nikomu nowych przedsiębiorców stanie się właścicielami dotychczas państwowych zakładów, a inne zostaną dosyć szybko doprowadzone do upadłości. Można też z troski oczywiście, zmniejszać systematycznie zakres wiedzy jaką młodzi obywatele powinni posiadać, aby coś sobą reprezentować. Można też im wmówić, że po co mają się uczyć zbędnych rzeczy, skoro nie wykorzystają tych wiadomości w pracy.

Efekt – nie można wrócić z raz obranej drogi, bo podwaliny są liche, a jak wiadomo łatwiej uczyć się młodemu, niż starszemu, a im człowiek mniej świadomy, tym łatwiej nim kierować.

Jednak, aby nikt tego zaniżenia poziomu nie zauważył, to wystarczy dać wszystkim możliwość studiowania bez względu na predyspozycje. Takie studia bez wartości, bo poziom nijaki, a chodzi głównie o to, aby szkoły nie upadły, skoro nie zostały zlikwidowane. Jednak należy pamiętać, aby na czas otworzyć granice, bo ta „wykształcona” młodzież będzie szukać pracy zgodnie z tym co tkwi w ich dyplomach, a tu wokoło tylko markety o określonej liczbie pracowników. W ten sposób młodzi nie czują się uwięzieni i wyjeżdżają. Nie robią w większości kariery, ale zarabiają więcej, niż za to samo dostaliby w swoim kraju. Nie wracają. Jest zatem mniej obywateli. Pozostali w kraju się starzeją, a młodsi mają coraz mniejszy zasób wiedzy, co gorsza nawet o tym nie wiedząc. I co dalej? Otóż równolegle należy pomyśleć o podwyższeniu wieku emerytalnego przy jednoczesnym obniżeniu i tak nijakiej państwowej służby zdrowia. Nie wolno zapominać o systematycznym podwyższaniu składek na ubezpieczenie społeczne i o kpino składki zdrowotnej, a także podatków od podatków (jak inaczej określić podatki od zakupionych rzeczy, usługi za opodatkowane wcześniej wynagrodzenie). Dodatkowo oczywiście dla dobra obywateli, można wprowadzić zmiany w systemie czasu pracy i doprowadzić do 6 dniowego tygodnia pracy. Mamy w ten sposób pracowników za byle jakie wynagrodzenie, którzy pracują niemal do śmierci przez większość dni w roku. I tak minie rok za rokiem, a społeczeństwo prawie przestanie istnieć. Gdy ono zniknie można państwo zlikwidować, albo zasiedlić innym narodem, a później opowiadać, jak to obywatele pewnego pięknego kraju obudzili się rano jako mniejszość narodowa.

I po co wojna? Po co rozbiory? Wystarczy czas i umiejętne działania. Oczywiście opisałam wszystko w duuużym skrócie, bo pominęłam afery i niesamowitą propagandę mediów, które znacznie przyspieszają pewne procesy. Pominęłam też dążenia do zniszczenia naturalnej rodziny, czy odbierania samotnym nieruchomości w zamian za pieniądze wypłacane w określony sposób jako dodatek do nijakiej emerytury i pewnie wiele innych działań. Najgorsze jednak jest to, że z jakiegoś powodu mam wrażenie, iż jestem właśnie obywatelem takiego Państwa.

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo