Akurat nie jestem PiS-owcem ale Kaczyński jednak czasem trafia w samo czółko. Tym razem trafił władzę sądownicżą. We wspólnym oświadczeniu prezesów Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Trybunału Konstytucyjnego czytamy: "Jest to bezprzykładny w Europie atak polityka pretendującego do sprawowania władzy wykonawczej na władzę sądowniczą w Polsce. Jest to pełen pogardy atak wymierzony w każdego z tysięcy sędziów wszystkich sądów w Polsce Wyrażamy głębokie oburzenie sformułowanymi pod naszym adresem zarzutami terroryzowania sędziów i namawiania ich do określonego orzekania w sprawach rozpoznawanych protestów wyborczych. Takie znieważające, wiecowe zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej sprzed 1989 roku".
A ja mam pytanie: A kto upowaznił tych sędziów "naczelnych" prezesów do występwoania w imieniu tysiecy niezawisłych sędziów polskich? Nie znam przepisów Ustawodawcy do tego typu deklaracji w imieniu wszystkich niezawisłych sędziów w Polsce albo o nich wszystkich. Fora ze dwora panowie! Demakorację mamy. A to że te sędzie uzurpują sobie prawo do mówienia w imieniu wszystkich sedziów w Polsce jest dowodem politycznego wpływu na.. prezesów Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Trybunału Konstytucyjnego. Nie inaczej!


Komentarze
Pokaż komentarze (36)