Oj tam. Oj tam. Jeden trup więcej, jeden mniej to na drodze kariery zawodowej prokuratora żadne wydarzenie. Prok. Andrzej Witkowski mówi, bym walczył. To mój Tydzień Nieustającej Pomocy Ofiarom Przestępstw. Przynajmniej mnie już Pogoda nie może izolować od niego, bo mam numer bezpośredni. Powiedziałem prok. Witkowskiemu, że nienawidzę Pogody. Bo to on był tym gwarantem tuszowania wszystkiego: każdego przestępstwa dokonanego przeciwko mojemu zdrowi i przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Gdy Kempka nie dała do sądu dowodu przestępstwa dwóch lekarzy i adwokata też na to pozwalał. Byłem skórą, która zażądała odszkodowania. Prokuratura wiediała, że dokladnie 26 wrzesnia 2011 roku dowiedzialem się, ze byłem leczony błędnie. W dokumenatch nawet nie ma rozpoznania dlaczego lekarz przywalił mi "Amitryptylinę" po operacji nerek. bardzo cięzkiej. Mogłem umrzec na stole operacyjnym. A to co lekarz gada 2-3 lata później nie ma znaczenia. Do dziś nikt nie podał rozpoznania na co dostałem ten lek. Żaden biegły nie podał. Żaden biegły nie potwierdził, że to "rutynowy" lek w urologii jak kłamał lekarz. Przecież to Pogoda akceptował ukrywanie dowodu przestępstwa. Pisałem mu. Zostawił pismo... "bez biegu". Ma ksywę ode mnie "prokurator bez biegu". Tak, ksywę.
3 lata i 3 miesiące nie miałem dostępu żadnego do dokumentów z leczenia nerek. Były konieczne, by podjąć leczenie zagranicą. A co Pogoda na to? Nic. Przecież to pan na swoich włościach. Przestępstwem będzie to, o czym pozwoli, by było przestępstwem. Myślę, że jego siedlecki protegowany bardzo dużo w tym maczał palce. Więckiewicz. Daję sobie dwie ręce uciąć, że to Więckiewicz interweniował, by Pogoda odsunął Witkowskiego.
Prok. Witkowski powiedział, że ja mogę złożyć albo do prok. Pogody albo do prok. Seremeta zawiadomienie o tym co sie działo z moją dokumentacją i leczeniem powiązanym z nią. I żebym nie patrzył na osobiste animozje, bo to trafi do organu Państwa. Wiem, że mogę. Ale boję sie, że jak je złożę, to Pogoda wyśle do Tańcuły. Ten wyśle do Łomży, że niby tam jest jakieś dochodzenie i wszystko razem zatuszują. Bez wszczynania żadnego śledztwa. Po prostu nie było przestępstwa, bo nie było, bo tak zdecydował Pogoda i koniec kropka. Żadnych czynności, żadnego przesłuchania. Nie, bo nie. To jest Pogoda. "Prokurator bez biegu". Jemu zawdzięczam zatuszowanie wszystkiego. Nie jestem tu gołosłowny, bo jak wysłałem dane ustalone przez Izbę Lekarską dowodzące, że lekarz w roku 2012 kłamał w przesłuchaniach to pismo moje zostało... "bez biegu"! On odpowiada za matactwa w śledztwie. On odpowiada za uniemożliwianie mi i podjęcie przestępczych działań w prokuraturze, bym nie mógł dowieść błędu medycznego, fałszerstwa dokumentów i ich ukrywania. Jest to jego osobista decyzja, że przegram i nie dostanę odszkodowania. On zezwolił na przestępstwo w prokuraturze. Pogoda zezwolił na oczernianie mnie przez takiego Żmudzińskiego, że ja jestem gołosłowny, że lekarz ma moje dokumenty. Pogoda zezwolił na niezabezpieczenie dokumentacji, niezabezpieczenie komputera jako dowodów przestępstwa. A teraz lekarz sobie może wszelkie bajki opowiadać, bo za wiedzą prokuratury i za jej zgoda zlikwidował oryginały dokumentacji elektronicznej. Za to winę ponosi Pogoda. Żmudzińskiego Wąsak, Kempkę, Wieckiewicza i innych mataczących w śledztwach krył Pogoda, bo zażądałem odszkodowania. A lekarzyna? Nadal nie wypożyczył mi oryginałów moich dokumentów medycznych. A Pogoda? Trwa "bez biegu". W żadnym śledztwie nie było mojej dokumentacji medycznej. W żadnym jej nie ma. Tak to robi Pogoda, gdy trzeba zatuszować przestępstwo. Tańcula przejął pałeczkę tuszowania a nie dowodzenia. Tańcuła - żadna moja interwencja u niego nie była skuteczna i kończyła się cynicznym stwierdzaniem poprawności działania Bielskiego. Dostałem raz taką cyniczną odpowiedź na skargę z okręgówki łomżyńskiej: prok. Bielski dekretuje pisma, do akt wsadza i wszytsko jest w porządku. Czyżby? Tak to się pozoruje śledztwo. Do wsadzania do akt pism wystraczy sekretarka. Całe śledztwo zniknęło i u Tańcuły było to poprawne. Bielski ukręcił łeb sprawie, która wskazął prok. Witkowski po kontroli śledztw. Dostał teraz awans ten Bielski. Nieźle na niego zarabiał. Układ zamknięty.
Pogoda zezwolił na to, bym zdechł i nie otrzymał odszkodowanie. On - Pogoda. On odsunął Witkowskiego, by wszystko jego podwładni z lekarzem mogli zatuszować. Witkowski stanął na drodze do zatuszowania przestępstw.
To będzie mój nekrolog. Taki dosłowny, ale ja już to zaakceptowałem. Nienawiść trzyma mnie przy życiu. Uczucie nieznane mi wcześniej o takiej intensywności. Zresztą wcześniej nie kojarzę, bym tak nienawidził jak dziś. W ogóle do nikogo nie miałem takiego odniesienia. To będzie "zawodowy nekrolog" także dla Pogody i Tańcuły razem wziętych. Gdy się Tańcule zabijał prokurator to stwierdził, że to nic się nie stało szczególnego. Gębę rozdziawiłem jak o tym czytałem. Co to za człowiek ten Tańcula? Skąd on jest? Co on robi w prokuraturze jeszcze? Prokurator zabijał się, bo go mobingowali. Dla Tańcuły coś się stało? Nie. To bułka z masłem. A moje nerki? To nawet nie jest ćwiartka bułki z masłem. Mam nadzieję, że ich kiedyś dobrze prześwietlą Wydziały V prokuratur apelacyjnych. Tak jak Hopa. Ten Hop poszedł siedzieć. To był taki cwaniak Prokurator Apelacyjny i zrobił sobie z organu Państwa dochodowy interes.
Jestem skórą dla łowców skór w prokuraturze. Bez przestępstw samych prokuratorów i sędziów nie da się zatuszować błędu medycznego i fałszowania dokumentów. Popełnili ich tyle, że lekarz ustawił się nieźle a razem z nim szpital, gdzie fałszowali moje papiery, podrabiali podpisy i gdzie był pierwotny błąd, jak podejrzewał Witkowski. Dlatego jak śledztwo trafiło do Tańcuły, to zaraz ukręcili mu łeb. Po prostu zniknęło. Prokurator zlikwidował formalnie. Teraz prokuratorzy i sędziowie tuszują nadal, by nie stracić posady. A Pogoda? Nadal trwa "bez biegu" i pozwala na wszystko. Pan na swoich włościach - Pan na organie Państwa.
Ja złożę zawiadomienie tak jak wskazywał prok. Witkowski ale dopiero po nagłośnieniu sprawy przestępstw w prokuraturze przez media zagraniczne. Skandal, który opisała "Gazeta Wyborcza" nie był skuteczny. Traciłem zdrowie dalej. A Pogoda z Tańcułą? Wymyślili akt oskarżenia mnie o kłamstwa wobec mojej dokumentacji. Dwie apelacje, które nigdy moich dokumentacji medycznej w komplecie nie widziały. Ani Wąsak, ani Bielski, ani Kempka, ani Sobczak, ani Żmudziński, ani Czapińska, ani Wysokiński, ani Pogoda, ani Tańcula - nikt z nich nie widział mojej dokumentacji medycznej w komplecie pozorując postępowania i wydając gołosłowne postanowienia z nadużyciem posiadanych kompetencji i łamiąc prawo. Nikt! Czapińska wśród tego towarzystwa mówiła mi nawet, ze odrzuciła moje zażalenie bo „nie wypadało jej podważać decyzji koleżanki”. Mam to nagrane jak to powiedziała. Kumpelce by się naraziła biedna. Bagno!
Gwarantem bezkarności łamania prawa przez prokuratorów są Pogoda i Tańcula. Dwa kolosy, które zadbały o to, bym nie dostał odszkodowania i nie udowodnił błędnego leczenia, fałszowania dokumentów i ich ponad 3-letniego ukrywania przede mną ze skutkiem, że mam zdechnąć. Przecież ani Pogoda ani Tańcula nie dopuszczą by szpital i lekarz musieli zapłacić odszkodowanie. Prawda? Apelacja Tańcula może już umorzyc śledztwo w sprawie falszerstwa dokumenatcji. I tak oryginały zniknęły. Pogoda i Tańcula mogą zameldowac szpitalowi wykonanie zadania. Konta bankowe ochronione! Państwo w państwie? Nie! To tylko Pogoda i Tańcula mają agencję ochrony kont bankowych lekarzy w nim.


Komentarze
Pokaż komentarze