Poszukiwanie dyrygenta siedleckiej sitwy, która doprowadza do mojej śmierci od ponad trzech lat trwają każdego dnia. I trwały. Kłamstwa i matactwa są tu na porzadku dziennym. łamnaie prawa i przestępstwa w tzw. wymiarze sprawiedliwości. Czy dokonają na mnie "mordu sądowego" jak kiedyś robili to sedziowie prok. Wolińskiej? W sierpniu 2013 roku napisałem do Pana Prok. Witkowskiego w liście, że "jestem do likwidacji". Tak, miałem już wtedy pewnosc, że nie pozwolą mi sie leczyc. I nie pozwolili. Semeniuk nie pozwoliła. Ta sędzia wprost napisała, że uzależnia moje leczenie od tego czy będę jej - mówiąc przenośnie - "warował jak piesek". W sukurs przyszła jej Żyłka-Kalicka. Obie nie zezwoliły mi na leczenie nerek. Obie wiedziały, że jeste ciężko chory. Żyłka-Kalicka posunęła się nawet do odebrania mi prawa do lekarza sądowego. Łgali później co ona miała ona myśli. Uwagę jej zwracali, by się precyzyjnie wysławiała. Nie wchodzę w dyskusję, czy miala na myśli lekarza weterynarii, bo tam - byc może - prowadza swoje potomstwo. W sądzie obowiązuje lekrz sądowy i jego miała na mysli lub... lekarza weterynarii lecz tylko dla swoich dzieci i psów jeśli je posiada lub prowadzi proces na temat psów.
Główną rolę w sądzie odgrywa bez wątpienia sędzia Mirosław Sokólski w moich sprawach. To prezes Sądu Okręgowego w Siedlcach. Najpierw namawiał mnie, bym przestał starac się o dokumenty konieczne do leczenia wtedy, gdy miałem podejrzenie raka nerek. Oryginały są dowodem przestępstwa. Do dziś nikt ich nie widział. Ani jeden sędzia. Łamią prawo produkując stanowienia o mojej dokumenatcji nie widząc jej. Gołosłowne świstki, by tylko zatuszowac przestępstwa. To Sokólski narusząl moej dobra osobiste w interesie Semeniuk i lekarza, który podawał mi leki bez podstawy medycznej i fałszował dokumenatcję. Później rola Sokólskiego ujawniła się w całej rozciągłości w kwestii skargi na niego jako reprezentanta Skarbu Państwa. Wysłał ją do... swojej podwładnej Iwony Więckiewicz. Wedel Sokólskiego skargę na niego ma rozpatrzec prezes Sądu Rejonowego w Siedlcach podlegajaca jemu! Ale od jej decyzji przysługuje mi odwołanie wiec musiałbym się odwołac do... Sokólskiego! Albo złożyc do Sokólskiego skargę na przykąłd na przewlekłośc Więckieiwczowej w rozpatrywaniu skargi na Sokólskiego. Oczywiście to jaskrawe matactwo prawne, że podlegająca służbowo Więckiewiczowa ma rozpatrywać skargę na swojego zwierzchnika ma na celu, by skarga nie wypłynęła z Okręgu Siedleckiego. Sokólski dba wyłacznie o własny interes. O swoją prywatę dosłownie. Łamie prawo ewidentnie bo obiektywne rozpatrzenie skargi mogłoby go pozbawic stanowiska. Musi wszytsko zostac w Siedlcach. Tu Sokólski jest bossem i tu sąd zamieniony został w narzedzie do ochrony własnej posady. Sokólski go zamienił w takie narzędzie. To jemu meldowano szczegóły dwóch procesów w Sądzie Rejonowym w Siedlcach. To on nagabywał mnie, bym poddał się badaniom psychiatrycznym, by zrobić ze mnie chorego psychicznie. Bez badań, bez niczego. I zostałem nim na podstawie pięciu opinii kobiet, które mnie nie badały. Dlaczego Sokólski tak się zaangażował w sprawę? Odpowiedzią na pytanie jest sprawa sędzi Magdaleny Banasiuk i popełnionego przez nią (możliwego) przestępstwa, dla którego dowodem są oryginały dokumenatcji medycznej z leczenia moich nerek. To w jej interesie Sokólski wówczas działał. Wydawanie opinii o ludziach, że są chorzy psychicznie to standard w sądownictwie w Siedlcach. Jeśli w procesie stronę reprezentuje pewien adwokat a proces prowadzi pewna sędzia kumpela adwokata taka sama psychopatka jak wywalony z palestry mecenas to jest murowane, że obwiniony zostanie chorym psychicznie. Kłamią ręka w rękę. Ten Sokólski to taki sędzia - ideowy spadkobierca sędziów prok. Wolińskiej. Wysłanie skargi na siebie samego do swojej podwładnej jest mega machlojką prawną dla własnej prywaty, by ukryć uchylanie się od wykonania obowiązku służbowego. Sokólski go nie wykonał. Czy ostatnią machlojką prawną? O tym niebawem. Bo "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Już zamienił i teraz ja mam tę "siekierkę".


Komentarze
Pokaż komentarze