Polskie ZOO Polskie ZOO
667
BLOG

Lot nad kukułczym gniazdem... Do wariatkowa z nim!

Polskie ZOO Polskie ZOO Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Stare metody wypracowane przez wydziay specjalne słuzb komunistycznych nie zaginęły. Tak jak nie zaginął pomiot ścierw moralnych w wymiarze sprawiedliwości. Tak jak nie wygineli też ideowi spadkobiercy tych, których Polska wyklina ale zagwarantowali sobie historyczną nietykalnośc. Tak jak dzisiejszi zwolennicy dawnych metod królują w wymiarze sprawiedliwości. Sędzia jest sedzią. Jemu wolno. Czy się mylę? Widziął ktoś, spotkał ktoś innego sędziego niż nieomylnego i bezbłednego? No... co najwyżej popełni omyłke pisarska i to tylko oczywistą. Każde świiństwo, każde kłmstwo, wszystko jest co najwyżej "oczywistą omyłką pisarską". Oczywiści mianowanie niektórych osób sędziami było niemniejszą "oczywistą omyłką pisarską", której nie sposób skorygowac. Cóż... ktos powiedział, że to "proces" jak u Kafki. No pewnie że tak tylko trochę inaczej. Tu przestępstwa są w samym wymiarze sprawiedliwości i to kokretnych prokuratorek i sędzi. 

Od roku 2011 nie miałem dostępud do dokumentów medycznych z leczenia nerek. Te które lakrzyna mi wydał były sfałszowane. Prokuratura sama udowodniła, że on zniszczył moją dokumenatcje elektroniczną i tą, którą ma stworzył jak już u niego się nie leczyłem. na nic to. ja jestem przestępcą. Lekarz gdy żadałem dokumentów stwierdził, że ja go nękam i grożę procesem żeby wydał mi dokumenty. Nie wydawał na żaden wniosek. Było wiele: 21.09.2011, 13.12.2011, 5.09.2012, następnie wrzesień i listopad 2013 itak dalej. Nie wydawął mi niczego przez 3 lata i 3 miesiace. Niemniej to ja jestem dla niego przestępcą. I dla siedleckiego wymiaru sprawiedliwości. Taka sędzia małgorzata Semeniuk doskonale wie, że nie mozna mnie skazac, bo to lekarz nie udostępniął mi dokumentów. Żadnego nękania nie było. Żadnych gróźb karalnych. tek akt oskarżenia sporządziła gwiazda siedleckich mediów asesorka Patrycja Klimiuk. Ledwo co została asesorką i już podejmowała takie decyzje, które opisywały gazety. 

Semeniuk postanowiła, że wyśle mnie do psychiatry jako oskarżonego. Na dzień dobry. Nigdy się nie leczyłem u psychiatry. Ale u sędzi Semeniuk to z miejsca każdy wariat byc może i ona zawsze ma uzasadnione watpliwośic. To były jej prywatne wątpliwości, bo nawet jej własne biegłe orzekły, że nie byłem chory psychicznie gdy ona je powoływała. Semeniuk jest w czołówce sędzió u których człowiek zostaje chorym psychicznie. To jej metoda. Dobrze, poszedłem na badania. Mieli je zrobic Mirosław Adrianek i Marzena Michłek - dwoje lekarzy z Siedlec. Wchodze tam a Adrianek mówi, że on  się wyłacza z tej sprawy i Michałek też. faktycznie się wyłaczyli. Powołali się na matkę lekarza, któa jest psychiatra i biegła u prezesa Miosława Sokólskiego. jest biegła w jego sądzie. Poszedłem na te badania bardzo chory. Nie odbyły się. Rozchorwałem sie. Choroba nerek psotępowała. Operacja mnie nie wyleczyła. Postępowała choroba płuc. Mam wszystkie choroby odziedziczone po mamie. Przejście kilunasty metrów kończyło się niewydolnościa oddechową. Wozili mnie już nogami do przodu od pulmonologa. Był przerażony. Raz byłem u Sokólskiego. Ledwo wdrapałem się po schodach na pietro. On jak tenisowa fryga, taka gazela na stoku hop cup i już u siebie. Spotkam go na schodach w sądzie. Szedłem do niego. Powiedział na schodach, żebym pod drzwiami usiadł i odpoczął.

Nie mogłem zatem pójśc na następne terminy psychiatryczne. Wlaściwie pojechac, bo ustalano je w Garwolinie. Lekarze sądowi stwierdzali, że źle ze mną i dawali bez żadnych wątpliwości zaświadczenia, że ledwo dycham i nie mogę nigdzie jechac. Nie mogę uczestniczyc w żadnych czynnościach. nawet senator Walemar Kraska był moim lekarzem sądowym. Okazało się, że dla sędzi Semeniuk wielce niewiarygodnym. Zaczeła kłamac - w ślad za lekarzem - że ja unikam badań. Kłamstwo na sto dwa. Pluwe kłmastwo. Dlaczego plugawe? Bo ja wniosłęm o powołanie biegłych z chorób które mam. Niech się wypowiedza. Niech mnie zbadają: urolog, pulmonolog, kardiolog. Ja zdycham po prostu. O nie! Semniuk odrzuciał wniosek, by pisac swoje plugawe kłamstwa o mnie. Czy teraz przeczytam także to co pisął lekarz do Izby Lekarskiej, że ja symulowałem choroby? Tymczasem zawezwalem i tę Semeniuk i Skarb Państwa do próby ugodowej za pomawianie mnie bezczelne. Semeniuk jest wyjeta spod prawa tylko na zasadzie wsparcia kolegów, by nie dopuscic do wykazania jej łamania prawa. 

Trafiłem do szpitala z paraliżem. Nie pierwszy raz. Kolejny. Pierwszy raz miałem paraliż 10 lat temu. Dziś learzyna - moralny smiec - rozpowszechnia kłmastwa, że ja symulowałem paraliż. Kawał drania. kawał łajdaka. I wszytsko co chcecie. Może on symuluje, że jest lekarzem?  Sędzia Semeniuk kłamła w ślad za lekarzem i jego adwokatem. Czy mam teraz sie spodziewac pism z sądu, że wymulowąłem paraliż? A może mam wyciąc nerki i chasnąc na stół, że je w ogóle mam?

W spitalu byłem w ciężkim stani. Trafiłem na na "cito" - "pilne". Co robi wówczas sędzia Semeniuk? Ano w te pędy powołuje biegłe Sznajder-Borkwoską i Orzechowską-Borucińską. Pierwsza to kjoleżanka matki lekarza. razem pracują w ZOZ-ie. Druga to dawna koleżanka lekarza. Razem pracowali w szpitalu. Wedle Semeniuk to super lux obiektywne lekarki. Super luks specjalistki. Tylko od czego?

Jest 15 stycznia 2014 roku. Nagle w szpitalu pojawiają się dwie babay. Nikt nie sprawdza ich tożsamości. Nikt nie sprawdza kim są. Sąd nie zażadził żadnych badań na ten dzień. A one ot tak - my tu biegłe sądowe badac będziem przestępcę. Nie pozwoliły mi wyjśc z gabinetu. Nie pozwoliły zadzwonic do adwokata. Tak mnei badały na własną ręke i na rękę sędzi Semeniuk. Totalna łapanka. Z badania wyszedłem doprowadzony do samobójstwa. Każdy psychiatra twierdził, ze żadne badanie nie wywołuje myśłi samobójczych. Nie można udzielac świadczeń medycznych by wywołac te myśli samobójcze ani pogorszyc stanu zdrowia pacjenta. Oczywiście one teraz się będą broniły, ze już byłem chory, bo jak człowiek chory to badanie wywoął u niego samobójstwo. Tylko dlaczego medycyna nie notuje takich wypadków śmierci? Rewelacyjny jest ten Balicki. On jest lekarzem i psychiatra i za się na tym. Nie w Siedlcach jednak zasady medycyny polskiej. Tu można badanie wywołuje reakcję samobójczą. Oczywiście byłem zdrowy psychicznie i te lekarki jasno to stwierdziły ale orzekły, że jestem chory, bo... wysłałem maila do Roberta Więckieiwcza, że on jego żona to "ścierwa moralne" i gratulowałem im sukcesu w tuszowaniu przestępstw medycznych wobec mojej osoby. Cóż... lekarz okazął się takim "doktorem Mengele" - dawął mi lekai bez postawienia diagnozy co mi jest. Więc kłopot straszny, że inny elakrz napisął jasno w opinii, że w dokumenatch nie ma rozpoznania, dlaczego dostałem od urologa lek psychiatryczny "Amitryptylina". Jeszcze okłamywął mnie że to rutynowy lek w urologii. Guzik prawda. To trutka stara i przestarzała. Miałem drgawki i straciłem wzrok - nie widziałem ruchu aut na ulicy. Koszmar. Zaraz po tym okazało się że znowu mam narosl w nerce. Drań ignorował objawy.

Zostałęm chorym psychiczznie na faksa Roberta Więckieiwcza do jego żony w sądzie Iwony Więckieiwcz. Biegłe Sznajder-Borkowska i Orzechowska-Borucińska miały nielegalny dostęp do jednego pisma, które miął w Siedlcach tylko Robert Więckieiwcz. Przesłuchane w prokuraturze - bo sedzia Semeniuk postanowiła się pozbyc mnie w psychiatryku i wszczęła psotępowanie, by mnie tam zamknąc - Sznajder-Borkowska wszytskiemu zaprzeczyły. Zeznały, że nie potrzebuję żadnego leczenai psychtrycznego i że nie ejstem chory psychicznie. Gdzie zatem kłamała? W sądzie czy w prokuraturze? Poszła tak daleko, że stwierdziął, ze ja dostaję od lekarza rodzinnego lek "Citabax" i to bardzoz dobrze ale jak nie będe go brał to i tak mi się nie pogorszy.Szwindel na sto dwa. W gruncie rzeczy ja się domyślam, dlaczego one odwołąly de facto swoją opinię. Myślę, że zorientowąły się w mega szwindlu. I w gruncie rzeczy ostatecznie wolały się wycofac z tego szwindlu. 

Sznajder-Borkowska i Orzechowska-Borucińska w kolejnej opinii (bez badnaia mnie tak orzeczenie u mnie choroby psychicznej bez badania mnie tylko "na faksa") Stwierdziły, ze nie miały dostępu do dokumentów z leczenai "Amitryptyliną". Wniosłem zatem, by Sąd zażadął tych dokumentów od lekarza, bo ich nie wytdawał w innym procesie dla biegłego z urologii. I co na to Semeniuk? Zmineiła biegłcyh i mi napisała, że te dwieuż nie sa biegłymi i że są nowi. Szukała takich, którzy nei zażądają tej dokumenatcji o stosowaniu mi błednym lekau psychiatrycznego jako rzekomo rutynowego w urologii na przeróżne schorzenia? On byłbny "rutynowy" jedynie w gabinecie dr. Mengele: jak pacjent po operacji nerek zareaguje na lek podany mu wbrew przeciwwskazaniom?  

Dziś przyszło koljene postanowienie, że Semeniuk znowu wyznacza innych biegłych. Sa to psychiatrzy z radzynia Podlaskiego: Jolanta Mazur i Agnieszka Sekunda. Ja wnioskwoałem o biegłych z instytutu naukowego. Widocznie Semeniuk chce miec wpływ na personalna obsadę biegłcyh i woli miec ich obsadę pod własną kontrolą. Jedna z kolejnych biegłych Jolanta Mazur to tak jak Orzechowska-Borucińska psychiatra dziecięcy. Pracuje w Ośrodku terapeutyczno-szkoleniowym, którego właścicelem jest jakiś ksiądz Wiesław Błaszczak. Czy ja mógłbym dostac psychiatrę dla dorosłych?

Ponieważ Sznajder-Borkowska i Orzechowską-Borucińska zeznały że nie wymagam leczenia i nie jestem chory psychicznie zażądałem od sądu, by akta tej sprawy właczył do akt procesu. Nowi biegli mja prawo i powinni znac zeznania swoich kolegów o tym jak zostałem chorym psychicznie nie będąc nim i nie wymagając leczenia. I... gdy jak przestanę brac leki uspakajające to się nic ze mną nie stanie i mi się nie pogorszy. Zobaczymy co zdecyduje Semeniuk. Pewni odrzuci wniosek. Przecież mam byc chory psychicznie  anie zdrowy. bez tego ani rusz. Zrobienie ze mnie wariata jest w jej własnym interesie, bo... naruszyłą moje dobra osobiste pomówieniami identycznymi jak pomówienia lekarza i jego adwokata jakobym "unikał" czegokolwiek. Ja jestem chory i powoli umieram. Niestety mam chorobę śmiertelną. Tą samą co moja mama. 

Semeniuk nie przysłała mi terminu owego badania w Radzyniu. Czy jutro albo 9 marca 2015 roku o 6 rano zawita u mnie policja by mnie siła doprowadzić na badania, bo Semeniuk nie spocznie póki nie zrobi ze mnie wariata? W końcu Semeniuk ma koncepcję, ze unikałem badań. Ja usprawiedliwiłem wszystkie nieobecności. Ale co ją to obchodzi? Za bezprawne nasłanie mi policji nie poniesie odpowiedzialności. Tak jak nie poniesie za umożliwienie lewym babom doprowadzenie mnie do reakcji samobójczej rok temu. Moja adwokat mówi, że policja się nie pojawi. Ale... To Semeniuk była prowodyrem zdarzeń z 15 stycznia 2014 roku, gdy stanąłem w oknie szpitala wściekły, że jest tylko 6 pięter doprowadzony przez dwie kobiety podające się za biegłe do samobójstwa. Może prezes Sądu Okręgowego w Siedlcach Sokólski coś "słyszał"? Spytam go, bo on dużo "słyszy" i to jemu meldowano sprawy dot. robienia ze mnie chorego psychicznie. Poza tym... "zamienił stryjek siekierkę na kijek" i to Sokólski zamienił. Ciąg dalszy nastąpi. 

Polskie ZOO
O mnie Polskie ZOO

Ludzie nie wierzą, że to co się zdarzyło miało miejsce. Ale się zdarzyło. Pani Sędzia Barbara Piwnik, była Minister Sprawiedliwości nazwała to "anomalią siedlecką" w wymiarze sprawiedliwości. Na blogu tym nie będzie nazwisk przestępców. Będą tylko nazwiska osób wypełniających funkcje publiczne i będące osobami publicznymi. Będę wyciągał ich pochowanych za organami Państwa. Tak jak nawołuje Leszek Balcerowicz. A za myśl przewodnią obieram pytanie europosła Wojciechowskiego "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?" A i słowa Adama Sandauera powtórzę jako moje "Ta strona poświęcona będzie skur..stwu. Oczywiście tylko i nie całemu. Za dużo tego w naszym państwie. Opisuje ona to co było moim losem. Każdej zamieszczonej informacji mogę dowieść i bronić dokumentami". Jednocześnie przepraszam za błędy literowe. Jestem po ciężkim paraliżu i czasem mam kłopoty ze wzrokiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo