Od kilku już lat obseruję dziennikarke "Gazety Wyborczej" Małgorzatę Kolińską-Dabrowską. Pomagała mi. Pisała o mnie kieka razy. To oan dotarła do pokątnego postepowania w Porkuraturze Rejonowej w Siedlcahc, by na podstawie fałszywych opinii lekarskich wsadzic mnie do psychiatryka. Biegła zeznała, że problem ze mną jest taki, ze wiem do kogo skarge napisac a druga, że zażadałem odszkodowania. Nie mogły się nadziwic, że są pacjenci znajacy i - o zgrozo - egzekwujacy swoje prawa. Niemniej zmitygowąły się w przesłuchaniach i zaprzeczyły, ze wymagam leczenia psychiatrycznego. Odkryła to postępowanie Kolińska-Dąbrowska. Ogłosiła artykuł i juz po prau godzinach Prokuratura Okregowa w Siedlcach słała pismo do Kolińskiej, że nie będa mnie wiązac w kaftan bezpieczeństwa. Banda złoczyńców w organach Państwa zrobiła mi pieklo z zycia.
Specjalizacja Kolińskiej jako dziennikarza to interwencje i dziennikarstow śledcze. Mówcie sobie co chcecie o "Gazecie Wyborczej" żże jest taka lub inna politycnie. Dziennikarze śledczy jednak w dużej częsci są wolni od opcji politycznych. Za wyjątkiem chyba tego, który dokonał linczu na Sumlińskim za przesłuchanie Komorowskiego. Kolińska-Dąbrowska jest wolna od wpływów politycznych. Znam ją już kilka lat. Dzwonię jak do punktu pomocy pierwszej potrzeby. Ona pomaga ludziom. Bierze w obronę przegranych, tych którym nikt nie chce pomóc a bo się narażą szefowi, a bo nie wypada kopnąc kogos w zadek. Kolińska inaczej. Kopnie jeśli potrzeba i nie zawaha się. Moe dlatego nalezy do najważniejszych dziennikarek śledczych.
Walczyła niegdyś ze swoim szefem w Radiu. Chciął ją wywalic, bo... wiek się nie podobał i szef postanowił dokona restruktryzacjji kadry. Wygrała proces o dyskryminację. Właściwie to ona wywołala kwestię powszechnie dziś dyskutowana w mediach - nieprawnych działań komorników. to ona wyciąga na swiało dzienne te ciagniki sprzedawane w dziwnych okolicznościach. To ona zajmowała się sprawą pani. Krystyny Chojnackiej. Kobieta popełniła samobójstwo. Pomagała bezdomnej studencke opisujac jej sprawę. Pomagała ludziom nie mogącym otrzymac renty z powodu absurdów urzedniczych. Kolińska zgani też sąd jeśłi potrzeba i sędziego. Zgani prokuratora jeśli potrzeba. Nie zawaha się napisac o konkretnych ludziach. Podoba mi się to, że wyciądga ich pochowanych za organa Państwa, bo to nie Polska nam coś robi, nie sąd, nie ZUS tylko konkretny urzędas łamiący prawo w organach i instytucjach Państwa.
Dziś przysłala mi maila z pytaniami o dokumenatcje medyczną i jej udostępnainie "bo jestem ekspertem". Widze, że jest na tropie dużej sprawy. Z tego co mi opowiedziała, to włos staje dęba na głowie. Oczywiście, że jej wyśpiewałem wszystko co wiem, wszystko co wygrzebałem w orzecznictwie. Oby pomogła kolejnej ofierze przestępców w organach Państwa, bo ona jest dla wielu "lekiem na całe zlo". Dla wielu jedynym lekiem. Oby uratowała tego człowieka przed śmiercią i zapobiegła jej. Wiem, że staje na głowie, by zdążyc. Ale czy zdąży...


Komentarze
Pokaż komentarze