Dostałem list[1] od Jerzego Urbana[2], że zgadza się wystąpić w mojej karykaturze "Afera nagranych prokuratorów". Dlaczego Urban? Znienawidzony przez tylu Polaków? Ano dlatego, że był mistrzem socjotechniki i ubolewałem zawsze, że wykorzystał swój umysł tak jak to zrobił. Jest też mistrzem ciętej puenty. Ano dlatego, że miał wyśmienity filmik na YouTube. Przepraszam Pana Ministra ale zabrakło nam pluskiew. Dlatego, że jest nieraz tak ostry jak brzytwa na gardle. Ostry słowem.
Afera nagraniowa, w której do więzienia mają iść kelnerzy za zdemaskowanie słabości Państwa Polskiego czy też słabości personelu w nim bardzo mi pasuje do mojej historii. Ktoś mi powiedział na początku, bym nie liczył na to, ze ktokolwiek będzie po mojej stronie. I nie liczyłem. Ale był "po mojej stronie" dyktafon. I nagrałem. Nawet to co mówiła prok. Janina Serowik z Prokuratury Generalnej, sekretarka prok. Andrzeja Pogody - Prokuratora Apelacyjnego w Lublinie. Nagrałem jak mnie okłamywała, że prok. Witkowski jest na urlopie. Nagrałem prok. Sobczak, która dopuszczała pobicie mnie za artykuły opublikowane przez "Gazetę Wyborczą". I tego Żmudzińskiego jak stosował na mnie swoją "medycynę". I wiele innych osób nagrałem: lekarzy czy sędziów. Nagrałem i mam dowody przestępstw i łamania prawa nawet przez sędziów. Nigdy nie dopuszczą mnie do Seremeta. Ze strachu, ze jego też bym nagrał.
Dlaczego Urban? Bo nikt inny tak genialnie jak on nie podsumował afery nagraniowej polityków a może przez moją karykaturę powiedziałby w moich sprawach "Przepraszam Panów Prokuratorów lecz zabrakło nam pluskiew". Mi nie zabrakło dyktafonu. Goebbels stanu wojennego – sam to też o sobie mówi. We wrześniu 1984 na miesiąc przed zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki ukazał się felieton „Seanse nienawiści”[3] Urbana, krytykujący księdza jako Savonarolę antykomunizmu. Lata później śledztwo ws. zabójstwa ks. Popiełuszki prowadził prok. Andrzej Witkowski. Odsunęli go od tego śledztwa. A znowu lata później odsunęli go od spraw mnie dotyczących. I oto Urban dziś występuje w książce Sprawa 1 Ds. zatuszować/12 jako gilotyna. Schlachtbank der Geschichte jak mawiał Hegel. Ale nie na mnie spada ta gilotyna. Bardzo chciałem, by Urban był tą gilotyną w mojej historii. Jakby powiedział Beckett[4] „Zapraszam panów do ścięcia”.
[1] List Jerzego Urbana z dn. 12 maja 2015. Uśmiałem się nieźle, bo był kwintesencją Urbana i jego inteligencji.
[2] Jerzy Urban (ur. 1933) – polski dziennikarz, publicysta, satyryk, pisarz i polityk, w latach 1981–1989 rzecznik prasowy Rady Ministrów, od 1990 redaktor naczelny tygodnika „NIE” i właściciel wydającej go spółki Urma.
[3] Jan Rem (pseudonim Jerzego Urbana), „Seanse nienawiści”, Tu i teraz, 19 września 1984 r.
[4] Samuel Barclay Beckett (1906-1989) – irlandzki dramaturg, prozaik i eseista, tworzący początkowo w języku angielskim, a od 1945 – francuskim. W 1969 został uhonorowany literacką Nagrodą Nobla.


Komentarze
Pokaż komentarze