Pierwszy (łysy) - prok. Andrzej Pogoda, za nim prok. Robert Więckieiwcz (bez krawata)
zdjęcia za zezwoleniem: www.pg.gov.pl
Pierwszy (łysy) - prok. Andrzej Pogoda, za nim prok. Robert Więckieiwcz (bez krawata) zdjęcia za zezwoleniem: www.pg.gov.pl
Polskie ZOO Polskie ZOO
437
BLOG

Mentorzy tuszowania przestępstw?

Polskie ZOO Polskie ZOO Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Jestem po rozmowie z prok. Mirosławem Chłopikiem z Prokuratury Generalnej. To sensowny prokurator podobnie jak prok. Andrzej Witkowski. Dziwił się, że moje sprawy nie są jeszcze zakończone. Ano nie sa, bo obsiadła je sitwa w organach Państwa, która chce zatuszować przestępstwa a ja na to nie pozwalam. I walczę tak jak zalecił mi prok. Andrzej Witkowski. Mówił wiele razy "Proszę walczyć". Witkowski to ten krystaliczny polski prokurator, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa ks. Popiełuszki. I moimi śledztwami też się zajmował. Zanegował je. Witkowskiego odsunął od śledztw Andrzej Pogoda - Prokurator Apelacyjny w Lublinie. I poszło tuszowanie gładko. Prawa ręka Pogody - prok. Ewa Ruchlicka - każda moją interwencje zostawiła "bez biegu" lub wysyłała tak jak "Wniosek o kontrolę zasadności podjętej decyzji" w postępowaniu 1 Ds. 1988/12. Chodziło o tuszowanie przestępstwa lekarza, który kłamał w zeznaniach. Miałem dowody na to niezbite i lekarzyna musiałby pójść siedzieć. Ale Pogoda nie mógł na to przecież pozwolić. 

Lekarz składał fałszywe zeznania. Prok. Agnieszka Sobczak - ta która mówiła później, że sie na anonimach wcale nie musi skończyć, jakie zacząłem dostawać po publikacjach "Gazety Wyborczej" w kontekście pobicia mnie (mam nagranie jak to mówi!) - odmówiła wszczęcia śledztwa. Tuszowała bezczelnie. Taka farbowana blondyna. Prok. Andrzej Witkowski skontrolował to postępowanie i decyzję Sobczakowej. Zanegował ją i zalecił podjąć śledztwo. Po prostu dowody przestępstwa lekarza były tak silne. Nie spodobało sie to w Siedlcach. Więckiewicz - Prokurator Okręgowy w Siedlcach - olał te zalecenia i zalecenie, by śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Śledztwa nie podjęto wbrew zaleceniom Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.  Stanie na straży prawa przez Witkowskiego nie podobało sie Pogodzie. Odsunął go zatem. 

Złożyłem pierwszy wniosek o podjęcie na nowo sprawy 1 Ds. 1088/12 do Więckiewicza. Oczywiście z bełkotem odrzucił je. Sprawa leżała jakiś czas. Lekarz kłamał i są dowody. Rozmawiałem z prok. Janiną Serowik w Prokuraturze generalnej. Powiedziała, bym złożył wniosek o kontrolę tej decyzji bezpośrednio do nich, do Prokuratury Generalnej. Tak też zrobiłem. Co zrobiła Osiecka - prokurator Prokuratury Generalnej? Ano wysłała do Pogody. Napisała mu, że mój wniosek kwestionuje decyzje Więckiewicza. Pogoda zaś wysłał wniosek do Więckiewicza i Więckiewicz kontrolował sam siebie. Własną decyzję, którą ja kwestionował. Oczywiście wbrew faktom i dowodom odmówił podjęcia śledztwa. Tuszuje składanie fałszywych zeznań. A jego mentorem w tym jest kumpel, którego popierał na posadę Prokuratora Apelacyjnego w Lublinie - Andrzej Pogoda. I to taki kumpel, który popierał Więckieiwcza na posadę Prokuratora Okręgowego w Siedlcach. Nepotyzm? Kolesiostwo? Sitwa? Układ zamknięty? Ręka rękę myje?

Rozmawiałem z Chłopikiem o tym, co mogę teraz zrobić. Obaj doszliśmy do wniosku, ze procedowanie z moim pismem było błędne, bo mój wniosek kwestionował decyzje Więckiewicza. W tym  wypadku w określonym zakresie sprawę winien był rozstrzygnąć Pogoda, bo wyszło na to, że w zakresie skargi na rozstrzygnięcie wcześniejszego wniosku Więckiewicz rozstrzyga sam o sobie. Ale o tym zdecydował Pogoda. Dokładnie jego prawa ręka czyli Ruchlicka - specjalistka od zostawiania interwencji "bez biegu". Bagno! Mogę zatem zrobić kilka rzeczy:

1. Złożyć skargę na Pogodę do Seremeta dot. błędnego procedowania i rozpatrzenia skargi przez niewłaściwą instancję.

2. Mogę powołać się na to i ponownie wnieść by Departament Postępowania Przygotowawczego rozpatrzył wniosek.

3. I mogę złożyć skargę na Więckiewicza do Pogody - to akurat mi teraz przyszło do głowy.

Niemniej to Pogoda jest mentorem tuszowania przestępstw. On jest mentorem "łowców skór " w prokuraturze. Powiedziałem Chłopikowi, że na koniec kadencji Seremeta opublikuję moje "Listy do Seremeta" i "Układ zamknięty" - dwie książki z cyklu "Sprawa 1 Ds. zatuszować/12" pokazujące jak konkretni ludzie tuszowali przestępstwa - jak konkretni ludzie kłamali, konkretni prokuratorzy i sędziowie. Dlaczego to robili? Od lekarza zażądałem odszkodowania i od szpitala. Wysokich kwot. Książkami chce podsumować działalność Seremeta w Prokuraturze Polskiej. Prok. Chłopik zaczął bronic Seremeta. Oczywiście ja wiem, że Seremet nic nie może w konkretnych śledztwach, bo nie ma żadnego nadzoru nad nimi. Został tego pozbawiony przez zmiany wprowadzone przez Platformę Obywatelską w prawie. Mówiąc złośliwie Seremet może policzyć tylko spłuczki w sedesach na poziomie rejonu czy okręgu. Platforma oddała prokuraturę jako organ Państwa w ręce takich ludzi jak Więckieiwcz – ludzi niebezpiecznych dla porządku społecznego i społeczeństwa, ludzi tuszujących przestępstwa. I z tym się zgadzam, że zmiany dokonane w funkcjonowaniu prokuratury były zbrodnią na społeczeństwie. Zwracałem na to uwagę w dyskusji z posłem Wojciechowskim. Ale... departament Seremeta mógł mój wniosek rozpatrywać samodzielnie a tego nie zrobił. Seremet tego nie zrobił pozwalając na tuszowanie przestępstw. Osobiście winę za to ponosi Seremet. Dlatego książka "Sprawa 1 Ds. zatuszować/12" będzie podsumowaniem jego szkodliwej działalności na przykładzie zwykłego człowieka, bo to Seremet, Prokurator Generalny odmówił mi kontroli jak jego podwładni tuszują przestępstwa. Seremet nie odpowiada jak przestępstwa tuszuje Więckiewicz ale pozwalał na to razem z Pogodą. Ale odpowiada za decyzję Pogody, który wysłał wniosek do Więckiewicza i odpowiada za decyzje Osieckiej, która odmówiła mi kontroli postepownaia przez departament Seremeta i tym samym przyzwoliła na dalsze tuszowanie przestępstw. Za Osiecką na pewno odpowiada Seremet.

 

Polskie ZOO
O mnie Polskie ZOO

Ludzie nie wierzą, że to co się zdarzyło miało miejsce. Ale się zdarzyło. Pani Sędzia Barbara Piwnik, była Minister Sprawiedliwości nazwała to "anomalią siedlecką" w wymiarze sprawiedliwości. Na blogu tym nie będzie nazwisk przestępców. Będą tylko nazwiska osób wypełniających funkcje publiczne i będące osobami publicznymi. Będę wyciągał ich pochowanych za organami Państwa. Tak jak nawołuje Leszek Balcerowicz. A za myśl przewodnią obieram pytanie europosła Wojciechowskiego "Czy sędzia Zych wzięła łapówkę?" A i słowa Adama Sandauera powtórzę jako moje "Ta strona poświęcona będzie skur..stwu. Oczywiście tylko i nie całemu. Za dużo tego w naszym państwie. Opisuje ona to co było moim losem. Każdej zamieszczonej informacji mogę dowieść i bronić dokumentami". Jednocześnie przepraszam za błędy literowe. Jestem po ciężkim paraliżu i czasem mam kłopoty ze wzrokiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo