Dostałem maila od kumpla "Przestań mi przysyłać te parszywe ryje". Wysłałem mu parę fotek prokuratorów i sędziów z mojej książki. Przez przypadek zresztą, bo nie ten plik załączyłem. Cóż wybrałem zdjęcia godne i w doborowym towarzystwie. Może nie oglądał wszystkich. Zdjęcia jakie udostępnił mi Prezydent RP też mu wysłałem. Może o Komorowskim albo Kaczyńskim mówił. Nie wiem. Kwestia estetyki co jest a co nie jest parszywym ryjem.
Ale do rzeczy. Od szeregu tygodni próbuję skompletować zdjęcia wszystkich bohaterów "Sprawy 1 Ds. zatuszować/12". Łatwe to to nie jest. Najłatwiej poszło mi ze zdjęciami w Prokuraturze Generalnej i w Archiwum Prezydenta RP. Muszę powiedzieć, że Kancelaria Prezydenta wyśmienicie jednak działa. . Z miejsca dostałem co chciałem. Musiałem aż tak wysoko pisać, bo się Pogoda z Tańculą zaparli, że wizerunek prokuratora jest chroniony prawem tj. podlega ochronie z mocy ustawy o ochronie danych osobowych. Oczywiście bzdura. Nie podlega. Prokurator to osoba wykonująca funkcje publiczne i w związku z wykonywaniem ich jej wizerunek nie jest chroniony. Bo jak miałaby wykonywać te czynności? W sądzie ze szmatą na twarzy, z burką? Prokurator okręgowy zaś jest już osoba publiczną analogicznie jak prezes sądu okręgowego. Nic ich nie chroni w tym wizerunku służbowym. Prywatnie tak. Są chronieni. Jeśli by sie Pogoda czy Tańcula schlał w domu i ktoś w domowych pieleszach im fotkę zrobił to jest taki wizerunek chroniony. Ale gdyby się schlali w knajpie to już nie byłby taki pewien (oczywiście jeśli nie byliby na weselu a więc na imprezie prywatnej) na przykład na jakimś szkoleniu dla prokuratorów. Co sie dzieje na szkoleniach w wymiarze sprawiedliwości wiemy z przykładu pijanego sędziego, który w Krakowie wyszedł przez okno na balkon, którego nie było ale facior miał widzenia deliryczne, że balkon tam jest. Wyszedł na balkon którego nie było i się spieprzył na beton z drugiego pietra. Pewnie taka fota sędziego-pijaka nie byłaby objęta ochroną.
Pogoda zaparł się. Jego wizerunek chronią dane osobowe wedle niego. Nie dał mi zdjęć. Właśnie wtedy ściągnąłem wszystko ze strony Prokuratury generalnej i wysłałem wniosek, żeby mi Seremet udostępnił te zdjęcia jako informację publiczną. Odpisała jakaś prokurator, że zbędne jest składanie wniosku, bo strona Prokuratury Generalnej spełnia funkcję Biuletynu Informacji Publicznej. Wiedziałem to ale wołałem mieć na papierze. No tak, niby fota Pogody jest ale ten się zaparł, ze jego wizerunek jest chroniony. Pogadałem z kumplem, który śmiał się z tego. Napisał mi: "Skoro uważa, ze jego pysio jest chroniony, to zrób mu czarny pasek na oczach uniemożliwiający identyfikację. Dzieci Marty Kaczyńskiej właśnie tak chroniono paskiem na oczach". Postanowiłem spytać Pogodę, czy wystarczy, ze mu zrobię czarny pasek na oczach tytułem ochrony jego wizerunku. Chyba się wściekł bo w te pędy dostałem pismo, że się nie zgadza. Chciałem żeby był i wilk syty i owca cała. pasek czarny na oczach załatwiałby wszystko. Zabronił maskowania mu twarzy. Jest to o tyle absurdalne, bo z czarnym paskiem na oczach nie byłby już rozpoznawalny więc o jaką ochronę danych osobowych by wówczas sie ze mną tarmosił? Nie byłoby twarzy. Nie byłoby danych... Ups... Uważam, że bardzo mu ten pasek pasuje i może już nawet na niego zasłużył... Jak dzieci Kaczyńskiej oczywiście!


Komentarze
Pokaż komentarze