Półtorej godziny temu zakończył się koncert AC/DC w Warszawie. (23:00)
Ale już jakieś pół godziny temu (00:00) można już było na GW przeczytać:
Fani rozjeżdżali się do późnych godzin nocnych, ale specjalnie zorganizowany transport działał bez zarzutów. Ikarusy zabierały ludzi ze skrzyżowania Powstańców Śląskich i Wrocławskiej i wiozły na Dworzec Centralny lub dometra. Dodatkowe autobusy miały kursować do godz. 2,metro do 1.30.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7944701,Liczy_sie_tylko_rock_and_roll__AC_DC_jak_za_dawnych.html
No to ja się pytam do jakich godzin nocnych skoro dopiero co skończył się koncert i dopiero minęła godzina?
I na jakiej podstawie przez niecałą godzinę można stwierdzić że transport działał bez zarzutów :)
(napisanie artykułu chwile trwa jak również dojście z płyty lotniska do miejsca gdzie stały autobusy)
EDIT:
przed chwilą ten sam temat poruszył Krzysztof Leski u siebie na blogu:
Okazuje się że ludzie stoją w korkach.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)