Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski podczas pobytu w Moskwie udekorował czterech smoleńskich milicjantów wysokimi polskimi odznaczeniami państwowymi za - jak twierdzono - ich pracę przy likwidowaniu skutków katastrofy i wyjaśnianiu jej okoliczności...
- To jest po prostu skandal, że przez przypadek polska opinia publiczna dowiaduje się o tym, iż osoba tylko wypełniająca obowiązki prezydenta naszego kraju wyróżnia w ten sposób kogoś, kto wykonuje swoją pracę. A poza tym przecież nie poznaliśmy jeszcze przyczyn tej katastrofy, a już wyróżnia się, i to wysokimi odznaczeniami, ludzi przypadkowych, którzy niczego odkrywczego w tej sprawie nie dokonali
Ale bylo ich wiecej:
Marszałek Sejmu odznaczył także 20 osób, które brały udział w akcji po katastrofie prezydenckiego samolotu, m.in. lekarzy sądowych, laborantów, wojskowych, pilotów, strażaków i ekspertów medycyny sądowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)