Najłatwiej byłoby oskarżyć o to co stało się w Norwegii fundamentalistów islamskich. Takie też, wydaje się, były pierwsze reakcje. Kiedy okazało się, że za masakrą na wyspie Utoya i w Oslo najprawdopodobniej stoi prawicowy ekstremista, fundamentalista chrześcijański, islamofob obraz się nieco skomplikował. Okazuje, że znika łatwość identyfikacji Swój vs. Obcy. Wydaje się że Anders Behring Breivik nie był również człowiekiem ze społecznego marginesu. Nie ma tutaj łatwego wyjaśnienia. Sytuacja nie pasuje chyba do żadnej kliszy rozpowszechnionej w mainstreamie.
Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.
Nowości od blogera



Komentarze
Pokaż komentarze (115)