ezekiel ezekiel
20
BLOG

Sukces Tuska

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 9

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem sympatykiem PO. Tym samym chcę uciąć ewentualne komentarze, które ustawiałyby mnie w roli adwokata Platformy. Nie jestem liberałem, ani konserwatystą. Post ten jest jedynie próbą szkicu, tworzonego na bierząco, tego, co dzieje się na gnieźnieńskiej Konwencji.

Od kilku dni PO obiecała na sobotę bombę. Nastała sobota. Bomby brak. Był za to piątkowy strzał w platformową stopę Jana Rokity. Na tle wczorajszego zamieszania, dzisiejsza konwencja PO jest sporym sukcesem. I choć bomby raczej już nie będzie, Tusk wypadł bardzo korzystnie. W tak dobrej formie nie widzieliśmy go już dawno. Myslę, że swoim wystapieniem przypudrował wczorajsze niesnaski i dzisiejsze rozczarowanie związene z brakiem wcześniej zapowiadanej sensacji.

W czasie, kiedy PiS odkrywa nowy układ w swoim spocie o oligarchach (nota bene niezwykle fizycznie podobnych do polskich biznesmenów), Tusk wskazuje na realne problemy, z którymi styka się przeciętny wyborca. Jan Kowalski może zrzucać oczywiście winę za niską emeryturę na pana z pisowskiego spotu, który się niesamowicie złoszcząc mówi, że przecież "k... nie biorą!" Ale Jan Kowalski bardziej odczuwa to o czym mówił dzisiaj Tusk, a o czym zapomina Kaczyński. O emigracji, której Jan Kowalski jest świadkiem, bo pojechał jego syn, syn znajomego, znajomy, a może sam Kowalski. O drogach, po których Kowalski jeździ i o mieszkaniach, na które Kowalskiego nie stać.

Tusk w dzisiejszym wystapieniu pokazał, że prawdziwy świat i jego problemy są gdzie indziej i myślę, że to dla platformy zapunktuje.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka