|
PiSowi rośnie
Zbliżają się wybory. Coraz więcej analityków twierdzi, że PiS wygra wybory. Mi też się tak wydaje. Świadczą o tym sondaże. Oczywiście w Polsce należy do sondaży podchodzić ostrożnie. Bynajmniej nie dlatego, że są zafałszowane przez +lyberalne i wrogie narodowi ośrodki+. Polska opinia publiczna jest bardzo niestabilna. Elektorat zachowuje się jak rozpieszczone dziecko w piaskownicy i to jest prawdziwa przyczyną przez którą badania opinii publicznej często są niemiarodajne. Pomimo poczynionych przeze mnie zastrzeżeń trend jest dość wyraźny. PiSowi rośnie.
Silikonowe bransoletki
Dlaczego w społeczeństwie modernizującym się, pełnym +młodych, dynamicznych+, mają po raz drugi zwyciężyć siły antymodernizacyjne? Dlaczego w kraju, w którym bardzo mi jest trudno spotkać osoby w moim wieku popierające partię rządzącą, wygra ona zapewne kolejne wybory? Dlaczego wśród ironicznego kwakania yapies, ludzi, którzy noszą z dumą silikonowe bransoletki z napisami +spieprzaj dziadu+ Kaczyński znowu ma zatriumfować? Odpowiedź jest prosta. Modernizacja zjadła społeczeństwo obywatelskie. Młodzi mają w nosie politykę, bo zatopili się w arkadii konsumpcji. Zdaje im się, że polityka to inny świat który na nich nie oddziłuje. Nie mają zdania, bo ich to nie interesuje. Polityka nie jest cool. Jest nudna, nie natychmiastowa, nie łatwa, wymagająca wysiłku. Modernizacja technologiczna i konsumpcja przebija swoją atrakcyjnością niuanse życia publicznego.
Piszemy smsy
W poprzednich wyborach do urn nie poszło około 60proc uprawnionych do głosowania. 60 proc! Gros tego odsetka stanowią młodzi ludzie, których polityka nie obchodzi, lub obchodzi tylko na poziomie +nienawidzę kaczki+. Oczywiście z nienawiścią tą nie zamierzają nic zrobić. Nie pójdą głosować. Po raz kolejny dziesiąt proc. polskiego elektoratu, w tym ogromna część młodzieży, zostanie w domu. Będą oglądać telewizję, dziarzyć w giery komputerowy pisać smsy i palić blanty.
Wspaniali egoiści
Największa część milczącej większości to ta tak zachwalana wykształcona i dynamiczna młodzież. Jednak jakość tego wykształcenia jest w rzeczywistości mierna. +Wykształcenie+ stało się nic nie znaczącą łatką, taką jak +świadomość własnej wartości+ etc. Stało się talizmanem nie niosącym za sobą żadnej treści. Dzisiejsi młodzi orientują się najczęściej w bardzo wąskiej dziedzinie wiedzy. Po +reszcie+ ślizgają się. Ślizgają się po powierzchni. Niestety, świadome podejmowanie politycznych decyzji wymaga zagłębienia się, cierpliwości. A cierpliwość w konsumpcyjnym świecie +wspaniałych egoistów+ nie jest pożądana. Jest wręcz skazą na charakterze.
Nowa milcząca większość
Nowa +milcząca większość+, nie popiera nikogo. Ma w nosie politykę. Woli taniec z gwiazdami, niunie i disco. Oczywiście nie jest tak, że młoda milcząca większość nie ma poglądów. Ma. Tylko nie zdaje sobie sprawę z faktu, że są to poglądy polityczne. Wbrew temu co się powszechnie uważa w Polsce jest kapitał ludzi, którzy są za np swobodami obyczajowymi. Nie potrafią jednak zrozumieć faktu, że to jest właśnie polityka. Nie potrafią, bo nie chce im się nic rozumieć.
Sieroty po transformacji
Nowa milcząca większość to rozleniwione pokolenie. To ludzie, których samoświadomość nie dotyka czasów PRL. Nowa milcząca większość to dzieci transformacji. Bardziej jednak właściwym słowem byłoby: sieroty. Koś im zabrał część osobowości, która jest ważna dla dojrzałych społeczeństw demokracji zachodnich. W wirze przemian zabrano im wiarę, że polityka jest trendy, a nie passe. Nowa milcząca większość to sieroty po transformacji.
|
Komentarze
Pokaż komentarze (5)