Może nie powinienem się nad tym rozwodzić, może szkoda na to czasu i atłasu. Ale... stwierdziłem, że głupota i złośliwość ludzka (zbyt) często nie mają granic. Oto na portalu Onet pojawił się następujący news. Oto okazało się, że wyznacznikiem bycia na wyższym poziomie ewolucji jest... stosunek do gejów. Oczywiście, to forma żartobliwa, ale niestety o polocie nażartego pterodaktyla.
Jestem gejem, a prezydent Kaczyński nie jest do końca z mojej bajki (zdarzają mu się różne lapsusy), ale to, co zrobili niemieccy geje to cios poniżej pasa. Pamiętam, że Niemcy wyrazili swoje niezadowolenie z okładki tygodnika "Wprost" z Angelą Merkel w roli głównej. Niestety, moralność Kalego rządzi i jak oni obrazić cudzego polityka to dobrze, ale jak ktoś lekko ośmieszyć ich polityka to źle. Widać, że niemieckie poczucie humoru jeszcze nie wyrosło z "poetyki" niemieckiego porno, a słynne heglowskie "tym gorzej dla faktów" ma się cały czas dobrze. Niestety...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)