W dzisiejszej Polsce najprężniejszym i największym medium jest telewizja.
Opanowana przez 5 koncernów medialnych posiada nieograniczone możliwości kształtowania opinii i manipulacji, oddzielania faktów ważnych od mniej ważnych. System w którym wszystkie naziemne częstotliwości są przyznane chroni interesy wielkich nadawców, blokując powstanie jakiejkolwiek alternatywy i zabija pluralizm. Lekarstwem na to może być tylko internet. System w którym medialny tort już jest podzielony i nie zanosi się zmiany jest chory. ITI, Grupa Polsat, ostatnio koncern Murdocha, wchodzący w telewizje Puls trwale kształtują oblicze mediów w Polsce. Na drugim biegunie mamy telewizję publiczną, zależną od polityków, a więc różnych grup interesów, nierzadko o bardzo małym poparciu społecznym (LPR, Samoobrona). Jesteśmy skazani na taką selekcję informacji w której od debaty na temat wyborów w USA ważniejsza jest premiera Harry'ego Pottera, od wojny w Iraku - mecz Polska - Estonia.
Dopóki zakusy polityków i wielkich koncernów nie będą w stanie ocenzurować internetu używając argumentów takich jak spam, pornografia, hakerzy, korzystajmy z jedynego naprawdę wolnego źródła informacji ile tylko dusza zapragnie. Kreujmy newsy, których nie ma nigdzie indziej, promujmy je, piszmy o sprawach ważnych. Doświadczenie uczy że rynek medialny na całym świecie sprzyja koncentracji. Pamiętajmy o tym, gdy obudzimy się mając do wyboru kilka stron internetowych o podobnym profilu, jak teraz kilka kanałów telewizji naziemnej.
Internet jest wolny i ma pozostać wolny - mimo wszystkich zagrożeń, patologii itp. jakie w nim są. Bo nie ma w wolnym mediach wartości większej niż swoboda wypowiedzi i pluralizm polityczny.
Bogumił Kolmasiak - redaktor naczelny
Ten i inne artykuł są dostępne na portalu www.polskaliberalna.net


Komentarze
Pokaż komentarze (4)