Trzy dni temu Gazety opublikowały protest kilkudziesięciu twórców m.in. Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Pendereckiego i Julii Hartwig. Zaprotestowali oni przeciwko zniesieniu abonamentu.
"Kulturowa tożsamość narodu, edukacja i ochrona czystości języka to nie są zadania dla wolnego rynku" - argumentowali.
Ostrzegali przed zniszczeniem mediów publicznych - "Są instytucje, które niełatwo zreformować, ale bardzo łatwo zniszczyć. Publiczne radio i telewizja należą do tej kategorii"
Uznali również ,że obecna forma finansowania mediów jest najuczciiwsza. Dostrzegli nieprawidłowości w TVP. Sugerowali jednak reformę, bez tak radykalnych działań jak likwidacja abonamentu.
Do Tych zarzutów odniósł się Zbigniew Chlebowski.
"Proszę mi wierzyć, że to nie jest tak, że my chcemy wycofywać się z finansowania mediów publicznych. Nie. Chcemy finansować, tylko chcemy finansować misję" - argumentował
"Żadne autorytety w tej sprawie nas nie przekonają (...), bo ja się dziwię, że autorytety stają dzisiaj po stronie tak upolitycznionych mediów publicznych" - zaznaczył
Muszę się zgodzić ,że TVP zdecydowanie nie zasługuje na finansowanie z budżetu. Otrzymuje dochody z reklam. Programów misyjnych jest bardzo mało a wiadomości nie są obiektywne.
Problem jest jednak o wiele głebszy niż przedstawia to szef klubu PO. Nie wiem jakim prawem podpisane autorytety przywłaszczają sobie prawo do decydowania o cudzych pieniądzach. Nie można przecież nikogo zmuszać do finansowania TVP.
Jeśli nadawcy powyższego listu czują misje ratowania telewizji publicznej powinni po prostu założyć organizacje wspierającą finansowo telewizje. Każda osoba zainteresowana Telewizją Polską mogłaby wpłacać na jej fundusz dowolną kwotę. Po uzbieraniu pieniędzy wybrano by zarząd kontrolujący TVP na, którego czele stanęli by założyciele fundacji . Jeśli telewizja zaczęła by spełniać stawiane jej wymagania, zainteresowani dalej by wpłacali. W przeciwnym wypadku telewizja straciła by źródło dochodu.
Można to rozwiązać również w inny sposób. TVP działaby wtedy na takiej samej zadzie jak na przykład HBO czy Canal + . W tym wypadku wszyscy zainteresowani w równym stopniu wspierali by telewizje publiczną. Nie docierałaby ona jednak do całego społeczeństwa. Odbierali by ją ludzie ,którzy faktycznie chcą ją oglądać.
Zarówno w pierwszym jak i drugim wypadku istnieje kontrola jakości. W obu wariantach nie przeszłoby puszczanie komercyjnych programów w stylu Polsatu czy TVN-u. Nie możliwe by było również upolitycznienie wiadomości. Jedynie wolny rynek i dobrowolność wpłat jest w stanie zmusić telewizje do koniecznych zmian. A na pewno jest to najlepsza droga ku temu.
Podobnie sytuacja wygląda z radiem publicznym. W tym przypadku drugie rozwiązanie odpada. Należy jednak pamiętać ,że radiowa Trójka dosyć często emituje reklamy a koszty jej utrzymania są o wiele mniejsze od kosztów utrzymania telewizji.
Zgadzam się ,że nie można dopuścić do sytuacji w ,której wąska grupa wykupi sobie całe media i będzie dowolnie manipulować społeczeństwem. Jest to realne niebezpieczeństwo. Wszyscy dajemy się manipulować ,zupełnie sobie tego nie uświadamiając. Społeczeństwo XXI wieku ma przecież kompletnie inny stosunek do kościoła czy niewolnictwa niż ludność żyjąca w średniowieczu. Nie da się być kompletnym indywiduum całkowicie niezależnym od mediów. Co prawda wraz z rozpowszechnianiem się Internetu zagrożenie maleje. Trzeba jednak pamiętać ,że wciąż istnieje.
Dobrym przykładem agitacji są działania inicjatorów listu. Między reklamami a audycją w publicznych radiostacjach nawołują oni do przeciwstawienia się abonamentowi. Oczywiście każdy posiadacz radia czego by nie słuchał jest zmuszony to finansować. Przy dobrowolności składek ,kiedy to ludzie decydowaliby: czy płacić czy nie coś takiego by nie przeszło.
Nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji TVP. Jeśli telewizja zarządzana w jeden z powyższych sposobów zdobyłaby klientów a przedsięwzięcie było opłacalne wtedy naturalnie państwo mogłoby ją sprzedać. Nie można jednak tego robić od razu ,żeby nie tworzyć kolejnego TVN-u czy Polsatu emitującego to co się opłaca czyli masówkę.
Podejrzewam ,że ludzie podpisani pod listem mają jak najlepsze intencje. Jednak moim zdaniem działają na szkodę państwowych mediów. A na pewno wbrew jakimkolwiek zasadą sprawiedliwości społecznej. Smutny jest fakt ,że polskie eltity mają tak socjalistyczne podejście do telewizji.
Michał Musur, szef działu Opinie
wiecej tekstów tego i innych autorów na www.polskaliberalna.net


Komentarze
Pokaż komentarze (6)