Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski
55
BLOG

Krew państwa

Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski Polityka Obserwuj notkę 2

Wojna jest jedną z kwestii, wokół których istnieje wielka ilość nieporozumień, błędów logicznych i moralnych. Dwa główne i fundamentalne nieporozumienia dotyczą etycznego i ekonomicznego uzasadnienia dla wojny.

Nieporozumienie pierwsze: wojna jest uzasadniona gdy rząd idzie walczyć za naszą wolność, rząd tworzy armię dla naszego bezpieczeństwa, czasem prewencyjnie uderza w inne kraje, ale jest to ofiara, którą jesteśmy w stanie ponieść „za wolność naszą i waszą”.

Nieporozumienie drugie: wojna napędza gospodarkę, jest jej siłą napędową, powoduje rozwój firm i technologii, a zatem jest korzystna z ekonomicznego punktu widzenia, nawet jeśli jest moralnie zła.

Są to stwierdzenia absolutnie nieprawdziwe. Wojna jest niczym innym jak rzezią olbrzymich rozmiarów, morderstwem na skalę przemysłową, zawsze nią była jest i będzie, niezależnie od epoki, kultury czy pretekstów użytych do jej wywołania.

Z praktycznego punktu widzenia, wojna często uważana jest za siłę napędową gospodarki. Wiele firm bierze udział w produkcji zbrojeniowej, a następnie wydają pieniądze w innych sektorach itp. Dobrze, ale jeśli takie założenie ma jakikolwiek sens, należy uznać, że wybita szyba również jest korzystna dla gospodarki. Szklarz musi wyprodukować nową szybę, a następnie może wydać zarobione pieniądze w innych gałęziach gospodarki. Jest tylko jeden problem: Pomijane są tu surowce, które można byłoby wykorzystać na coś innego niż wybitą szybę. Analogicznie pieniądze przeznaczone na produkcję zbrojeniową można przekazać na bardziej produktywne gałęzie gospodarki. Co za tym idzie wojna upośledza gospodarkę, przekazuje fundusze na kompletnie bezproduktywne przedsięwzięcia. Tworzy bliski związek kompleksu produkcji zbrojeniowej z rządem, jest to forma współczesnego faszyzmu, zwana czasem wojennym korporacjonizmem, praktykowanym na wielką skale między innymi w USA. Faktem jest też to, że żadna wojna nigdy nie przyczyniła się do zwiększenia poziomu wolności żadnego kraju. Niemal po każdej wojnie podatki rosną, dług publiczny rośnie, ilość regulacji rośnie, kompleks militarny rośnie, a wolność karleje i obumiera. Przykładem może być Kanada, gdzie podatek dochodowy pojawił się jako stan przejściowy i tylko na czas II Wojny Światowej. Kanada ma wysoki podatek dochodowy do dziś.

Wiemy już, że wojna nie jest żadną siłą napędową państwa, czemu jednak to państwo jest siłą napędową wojny?

Empiryczne dowody są dość oczywiste. Państwo jest największym mordercą w historii ludzkości. Sam XX wiek ociekał krwią ponad 270 mln ludzi wymordowanych przez państwa, nie wliczając w to wojen. Po dodaniu wojen, ilość ofiar wzrasta do ponad 500 mln w jednym tylko wieku. „Jakim cudem taka rzeź była możliwa?” Takie pytanie nasuwa się każdemu, kto spróbuje racjonalnie ocenić rolę rządów w historii ludzkości. Skąd bierze się tak destrukcyjna siła pchająca miliony istnień ku zagładzie?

Z tego, że państwo to przemoc i państwo to wojna.

Wystarczy spojrzeć na to czym zajmuje się dowolne państwo w, szeroko rozumianej, kulturze zachodniej. Wojna z terroryzmem, wojna z narkotykami, wojna z biedą, wojna z korupcją, wojna z układem etc etc… Państwo tworzy te wszystkie wojny, wypowiada je w swoim własnym imieniu, a cel jest taki jak zawsze: władza i pieniądze. Im wojna jest intensywniejsza tym więcej władzy i pieniędzy można zdobyć. Te wszystkie wewnętrzne konflikty nie są tak wyraźnie destrukcyjne jak zagraniczne, powodują „tylko” kryminalizację wielu normalnych lub nieszkodliwych aktywności. „Tylko” wtrącają ludzi do sal tortur i gwałtów jakimi są współczesne więzienna, za nieagresywne działania takie jak zapalenie „trawki”, naruszenie regulacji państwowych czy uchylanie się od płacenia podatków.

Jeśli możliwa jest wojna z obywatelami własnego kraju, jeśli możliwe jest grożenie ludziom więzieniem i śmiercią, by pomóc chorym, by pomóc biednym, by pomóc upośledzonym, możliwa jest też taka rzeź, jak wojna w Iraku. 1,2 mln zabitych, 4 mln uchodźców. Oto cena państwa opiekuńczego, oto cena państwa socjalnego, a wreszcie to cena państwa w ogóle. Publiczne drogi, szpitale i szkoły są tylko przynętą na haczyku, a wędkarz pragnie wojny, jeśli mogę posłużyć się taką metaforą. Wojny, która da mu jeszcze więcej władzy, jeszcze więcej pieniędzy i więcej powodów by uzasadnić swoje istnienie.

Tak zwana polityka zagraniczna jest więc miejscem gdzie państwo w końcu może „być sobą”. Gdzie nie musi się martwić o wyborców, o to by nie zabrać w podatkach zbyt dużo itp. Wtedy państwo ujawnia swoją prawdziwą naturę. Naturę organizacji istniejącej dzięki przemocy, a działającej w celu eskalacji przemocy. Państwa nie da się zreformować pod tym względem, tak jak nie da się zreformować samej wojny. Jedyne co możemy zrobić to odrzucić obie te rzeczy jako odrażającą i zabójczą truciznę, którymi w rzeczywistości są.

Tak długo jak istnieć będą rządy, tak długo istnieć będzie wojna.

Flanky

Artykuł ukazał się również na portalu www.polskaliberalna.net

polskaliberalna.net merkuryusz.pl REDAKTOR NACZELNY: Bogumił Kolmasiak REDAKTOR NACZELNY WYDANIA ZAGRANICZNEGO: Agnieszka Gmiter WYDAWCA: STOWARZYSZENIE DEMOKRATYCZNA FRAKCJA MŁODYCH ZAST. REDAKTORA NACZELNEGO: ADAM FULARZ OBECNI I BYLI WSPÓŁPRACOWNICY Paweł Krężołek, Janusz Wdzięczak, prof. Marek Rocki, dr Robert Gwiazdowski, dr Robert Suski, Wojciech Popiela, Piotr Beniuszys, Andrzej Potocki, Aviv Steinmetz, Marek Tomsia, Marcin Kotowski,Marcin Kwaśniewski,M. Kosek, B. Wasilewski,Flanky, Gigabyte, MAC, Marcin Celiński, Sławomir Potapowicz, Witek Mossakowski, Piotr Dwojacki, S.Sipowicz,Maciej Iwanicki,,Michał Musur, Jędrzej Kulig       WERSJA WORLD:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka