`Od naszego ostatniego spotkania mieliśmy do czynienie z bardzo ostrymi wahaniami wielu głównych walut i obawiamy się, że może to mieć negatywny wpływ na gospodarkę i rynki finansowe na całym świecie. W dalszym ciągu będziemy obserwować rynki walutowe i zareagujemy w razie potrzeby' - takie stanowisko wyrazili ministrowie finansów tych siedmiu państw oraz przedstawiciele banków centralnych, którzy wzięli udział w piątkowym spotkaniu w Waszyngtonie.
Co to oznacza dla dolara?
Po raz pierwszy od 2004 roku przedstawiciele G-7 zmienili ton swoich wypowiedzi odnośnie dolara i wyrazili zaniepokojenie jego wciąż słabnącą wartością. Dodatkowo podkreślili, że nieustannie obserwują obecną sytuację i mają zamiar zareagować jeśli wartość dolara będzie dalej spadać.
Oznacza to, że jeśli wartość dolar zbyt mocno się zmniejszy w porównaniu do walut takich jak euro czy jen możemy mieć do czynienia z interwencją ze strony siódemki, która będzie polegała na agresywnym wykupywaniu dolara.
Wiemy z przeszłości, że taka sytuacja wiąże się z nagłym wzrostem wartości dolara i możemy wówczas zobaczyć skok o nawet kilkaset punktów w ciągu kilku minut, a w rezultacie odwrócenie trendu.
Czy jednak takie zapewnienia wystarczą na chwilę obecną żeby odstraszyć rynek przed dalszym sprzedawaniem dolara? Otóż bardzo możliwe. Jednak same zapewnienia bez konkretnej interwencji ze strony G-7 nie wystarczą na dłużej.
Wchodząc w nowy tydzień mamy przed sobą wiele znaczących wyników, które będą napływać ze Stanów i jeśli okażą się one negatywne to gracze szybko mogą zapomnieć o stanowisku G-7 i skupić się na tym co widzą - czyli pogłębiającej się recesji.
W zeszły piątek General Electric pierwszy raz od pięciu lat zanotował ujemny przychód za ostatni kwartał, a to może oznaczać, że recesja w USA rozprzestrzenia się na sektory gospodarki, które wcześniej nie zostały przez nią dotknięte.
Dodając do tego fakt, że Frontier Airlines jako czwarte linie lotnicze w tym miesiącu ogłosiły bankructwo, zaraz po Aloha, ATA i Skybus trudno oczekiwać żeby ciepłe słowa ze strony G-7 starczyły na dłużej niż kilka dni.
Dlatego jeśli nie zobaczymy wyraźnej interwencji możemy oczekiwać, że wartość dolara w dalszym ciągu będzie spadać.
Marcin Kwaśniewski
artykuł ukazał się również na portalu www.polskaliberalna.net


Komentarze
Pokaż komentarze (2)