Czy ten facet zdaje sobie sprawę z tego co pisze? O co mu chodzi?
www.rp.pl/artykul/9157,556045-Palasinski--Obojetni-na-nienawisc-.html
Czytam jego tekst. Przeczytałem od początku do końca, a potem spróbowałem od końca do początku. Pierwsze czytanie narzuca interpretację zwolennika totalitarnego rozprawiania się z opozycją. Za drugim razem próbowałem przeczytać interpretując na korzyść autora jako umiarkowanej osoby przestrzegającej apolitycznie przed nakręcaniem pyskówki, bo prowadzi do czystek etnicznych.
Może inaczej. Gdyby z tego tekstu wyciąć wszelkie odniesienia do PIS, to byłby bardzo rozsądny.
Widzę, jak bardzo ten tekst można interpretować na dwa sposoby. O który tak naprawdę chodziło autorowi? Moim zdaniem autor jest winny stosowania bardzo niebezpiecznych NIEDOMÓWIEŃ. Przykład:
Tymczasem rząd Platformy Obywatelskiej nie zrobił do tej pory nic w tym kierunku. PO, kiedy była w opozycji, też nie reagowała na barbarzyństwo, które wkroczyło przemocą do naszego życia politycznego. Dlaczego? Bo za tym kryje się myśl polityczna premiera, który uważa, że dopóki Jarosław Kaczyński stoi na czele PiS, to ta partia będzie przegrywała wybory. Ale cena, którą nasz kraj zapłaci za obojętność rządu, może się okazać bardzo wysoka.
Interpretacje:
- Tusk nie reagował na barbarzyństwo PIS. Kraj dużo zapłaci za to, że Tusk jeszcze nie zdjął Kaczyńskiego z czoła PIS. Ktoś inny musi Kaczyńskiego zdjąć z czoła PIS.
- PO nakręca swoje poparcie będąc antypisem. Plan Tuska polegał na polaryzacji sceny politycznej. PO nie reagowała na barbarzyństwo w swoich szeregach (Palikot?). Jeżeli Tusk będzie kontynuować tą strategię, kraj zapłaci wysoką cenę.
No więc która interpretacja jest właściwa?!
To zależy, jak interpretuje się niedomówienia Pałasińskiego. To zależy, z której strony sceny politycznej się wchodzi.
Ja staram się interpretować empatycznie. Zwolennik PIS odczyta ten artykuł jako brutalny atak. Ryszard C. odczyta artykuł jako wezwanie do działania. Może Pałasiński uważa, że pisze coś neutralnego politycznie.
Ten sam problem dotyczy zresztą Kaczyńskiego. Wiele jego tekstów jest interpretowanych opacznie w zależności do nastawienia emocjonalnego odbiorcy. Nastawienie wstępne narzuca to jak tekst zostanie zinterpretowany. W kraju mamy więc do czynienia z sytuacją, w której do ludzi nie dociera wzajemna komunikacja. Potrzebujemy zbiorowej wizyty u psychoterapeuty.
P.S. Niestety po doczytaniu komentarza na blogu Pałasińskiego jest trudno uznać go za osobę neutralną, która mogłaby prowadzić jakiś arbitraż. Nim też targają silne emocje, sam jest pełen języka nienawiści.
www.fakt.pl/Gwiazda-TVN-szokuje-Morderca-zwolennikiem-PiS-,artykuly,85647,1.html


Komentarze
Pokaż komentarze (3)