palikot.blog.onet.pl/Chwyty-w-kampanii-Kaczynskiego,2,ID406429031,n
14 maja 2010
Twarze sztabu wyborczego – Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz – osoby będące przed katastrofą na marginesie PiS.Na kilka dni przed katastrofą w Polska The Times ukazał się wywiad Poncyliusza, w którym zapowiadał on schyłek PiS jeżeli nie dojdzie do zmian w kierownictwie i sposobach komunikacji tej partii. Kaczyński miał zostać mentorem, ale nie liderem. Dzisiaj jest najlepszym kandydatem na Prezydenta. Czy to chytry zabieg Poncyliusza, aby pozbyć się JK z partii?
Dlaczego cytować Palikota? Bo politycy mówią prawdę wtedy, gdy chcą między dwoma kromkami prawdy ukryć gówienko kłamstwa. Trzeba tylko łapać, jakie gówienko chcą nam sprzedać i jakich kromek używają. Pół roku temu nie było jeszcze mowy o pozbywaniu się JKR. To raczej liberałowie od dawna konspirowali w celu usunięciu Jarka z szefostwa partii, chociaż ich pozycja była zdaniem Palikota marginalna.
I ja wierzę w tę ocenę. Palikot wtedy nie miał politycznego celu, żeby kłamać. To jest tak kromka. To dziś politycy PO mają interes w tym, żeby wyolbrzymiać rolę liberałów w PIS, żeby rozpad wydawał się być o wiele większy niż jest.
Nie mówmy też, że JKR chce zastąpić Kaczyńskiego na miejscu szefa PIS, dopiero wtedy gdy po wyborach wybrał złą strategię. Taki cel istniał wcześniej, a pretekst znalazłby się sam. Poncyliusz słał Kaczyńskiego do Sulejówka jeszcze przed 10 kwietnia, a nie po 4 lipca. Żyrandol prezydencki był przecież taką formą Sulejówka, bo każdy prezydent w Polsce traci kontrolę nad partią.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)