Postwykształciuch Postwykształciuch
440
BLOG

Pier... czy piep... czy pareidolia?

Postwykształciuch Postwykształciuch Polityka Obserwuj notkę 4

Ja w kwestii problemu "manipulacji TVN24" kandydatem PO na radnego.

Mam wątpliwości, czy manipulacja miała miejsce. Sprawdziłem wszystkie filmiki na Youtube na ten temat i nigdzie nie ma pełnego dźwięku z "ja pier...". Obawiam się, że ulegamy dźwiękowej pareidolii. (trudne słowo, musiałem sprawdzić w Wikipedii).

Na dzień dzisiejszy znam tylko filmiki z "piep..." oraz filmiki z wypikanym dźwiękiem. Jeżeli ktoś jest w stanie wskazać plik z "pier...", bez wypikania, to proszę o linka.

Moim zdaniem wszyscy tam słyszymy "ja pier...", bo taki (błędny? jednak prawidłowy?) przekaz poszedł w druku w mediach elektronicznych. Teraz jest nam bardzo trudno wycofać się z pierwszej zinternalizowanej wersji. To jest tzw. efekt anchoring, stosowany w NLP i negocjacjach. Teraz tysiące ludzi czytają z ust Dawida Ch. dokładnie to, co chcą usłyszeć i piszą teksty o manipulacji TVN24.

Sorry, ja jestem chyba urodzonym sceptykiem, bo wątpię we wszystko. Wszystko traktuję jako hipotezę roboczą. Nie dostanę wersji "pier...", to będę wątpił w manipulację. W wersję "piep..." też zresztą wątpię. Przekona mnie zeznanie osób obecnych wtedy w studio.

Jeżeli mi nie wierzycie, to może przekona was obserwacja, że dokładnie ten sam efekt kotwiczenia miał gigantyczne znaczenie w tłumaczeniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Pierwsza wersja o błędzie pilotów była w mediach młotkowana od pierwszych minut i ludzie ją przyjęli jako BAZOWĄ. Przyzwyczaili się do niej. Wszelkie próby przekonywania są jak wyrywanie głazu z bagna. To się przyssało i się nie odessa.

Dobro Ojczyzny najwyższym nakazem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka