Potomek na Salonie Potomek na Salonie
37
BLOG

Szanowny Panie Jarosławie

Potomek na Salonie Potomek na Salonie Polityka Obserwuj notkę 10


I jak tam panie premierze, układ zwyciężył? Wykształciuchy dokonały aż tak fatalnego wyboru? Młoda generacja jak zwykle poprostu olała wybory? Sawicka okazała się gwoździem do trumny Platformy? Chyba jednak wręcz przeciwnie panie Jarosławie. Ciekaw jestem cholernie, jak wyglądałaby kampania, gdyby wiedział pan wtedy to, co wie pan dzisiaj. Że młodzi, dzięki Panu właśnie, tak masowo, tak ładnie zorganizowani w jednym celu do komisji wyborczych zawitają. Że CBA strzeli sobie przepięknego politycznego samobója. Że stosując czysto bolszewicką metodę „kto nie z nami, ten przeciw nam”, uaktywni pan wyobraźnię milionów obywateli którzy zdadzą sobię sprawę z tego, jak wiele moglibyście spieprzyć w VI już kadencji.


Spójrzmy prawdzie w oczy. Szkoda było czasu na takie rządy. Dla milionów Polaków PO nie była zapewne wymarzonym wyborem. Była jednak najwidoczniej wyborem o wiele lepszym aniżeli rządy PiS. Miliony tych, którzy zamiast konserwowania się w patriotycznej ojczyźnie, broniącej Polskości jak życia, chlubiącej się historią (histerią) oraz honorem, woleli jednak otwarcie na świat. Miliony głów, które zamiast posłusznego oglądania "Wiadomości", słuchali także innych mediów. Media prywatne jak nazwa wskazuje są PRYWATNE, tzn. takie, które mogą głosić wszystko, co im się tylko podoba (po warunkiem, że nieprzekraczają prawa, rzecz jasna). Nie moja wina że większość - jak najbardziej słusznie - wyjątkowo ostro krytykowała ten rząd. Nie moja wina że wyborcy z takich mediów korzystają, widać są one lepsze, ciekawsze, a może nawet wiarygodniejsze od TVP.


Tak, to prawda że my - młodzi - mamy wrażenie, jakbyśmy obudzili się w nowym kraju. I coś Wam powiem: Tak jak Wy dobrze wiedzieliście o tym, jakie błędy popełnia PiS a mimo to na nich głosowaliście, tak My głosując na PO nie wierzyliśmy w cuda. Nie wierzyliśmy także w ten, nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu, policyjno-narodowy shit, jaki nam po raz drugi proponowało Prawo i Sprawiedliwość. Wierzyliśmy za to w politykę normalniejszą (w moim subiektywnym odczuciu polityka normalna to polityka partii umiarkowanej, nie nastawionej wrogo do sporej części społeczeństwa, nie posługująca się straszeniem ludu przez złymi elitami jako gwaranta głosów poparcia, szanująca fundamentalne zasady demokracji). Bardzo mocno wierzyliśmy także w to, co mówił... sam premier Kaczyński. A mówił że"prawo nie może przeszkadzać". Piękne. To on stał tam, gdzie miał stać, a reszta stała tam, gdzie niegdyś stało ZOMO. Widać 6,7 mln ludzi wolało jednak ZOMO.



Od dwóch lat popieram PO. (Na Salonie - grzech największy) Lubię starcia poglądów, dobre, krwawe dyskusje dzięki którym powoli, ale jednak, zmieniam się, zmieniam sposób myślenia o sprawach niektórych. Chętnie dyskutuję z każdym, kto ma do powiedzenia coś więcej, niż tylko magiczne "pierdolisz". Z racji tego, iż poglądy me są dość "stabilne" ciężko mnie przekonać do czegokolwiek, z czym się nie zgadzam co jednak nie znaczy, że jest to niemożliwe. Myślenie aż tak cholernie mocno chyba jednak nie boli. Dziękuję za uwagę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka