I znowu zainspirował mnie FYM do głębszej refleksji. Musi mieć w sobie coś zaiste p o t w o r n e g o, że nawet nie irytuje mnie jego nazbyt radykalny język... Ale do rzeczy.
Władyka, Stasiński, Żakowski jak i wielu ludzi z establishmentu III RP udają, że nie rozumieją, iż dojście do władzy PiS-u w 2005 roku było elementem PROCESU SPOŁECZNEGO. A procesy społeczne mają to do siebie, że można je spowolnić, nawet opóźnić ich rozwój, lecz są nieuniknione. Myślę, że stąd ten paniczny strach, objawiający się histerią. Strach, który próbowano narzucić całemu społeczeństwu, z mizernym jak widać skutkiem (na co dowodem konieczność powtarzania jak mantry tych samych zaklęć). Strach nawet nie przed Kaczyńskimi czy przed PiS-em, kecz przed NIENIKNIONYM. Tego nie zmienią ani polityka sondażowa ani przewaga w mediach.
Bo ten proces nadchodzi z zewsząd. Wiemy o nim z wyrywkowych rozmów w tramwaju, autobusie, metrze, w gminnym sklepie czy w kolejce do niezbyt lotnego urzędnika. Przylatuje do nas liniami Air Ryan bądź przyjeżdża busami krążącymi po mniejszych czy większych drogach krajowych...
A przecież wiemy, że coś musi pęknąć. Że wszystko (albo prawie) musi się zmienić. By nowo narodzone dziecko nie leżało z pękniętą czaszką na podłodze izby przyjęć (bo tak „wypadło”); by dzień wypłaty nie był doznaniem iście traumatycznym, a wysokość tejże nie implikowała napięcia w stosunkach rodzinnych; by urzędnik państwowy nie decydował o naszym życiu (to nie ustawa decyduje jakimi jesteśmy ludźmi!); by w środku nocy nie znikały Krzyże w miejscach dla nas tragicznych – usuwanych przez jakże neutralne Państwo; byśmy mogli żyć po swojemu – podług naszych marzeń – tego prawa nawet UE chyba nie ma prawa odebrać...
Na koniec trawestując słynne amerykańskie hasło wyborcze: GOSPODARKA, DURNIU! - proponuję jego alternatywę: SPOŁECZEŃSTWO, IDIOTO!
freeyourmind.salon24.pl/141607,potrzebne-sa-zmiany



Komentarze
Pokaż komentarze (1)