Serdecznie pozdrawiam w ten czas nieco jeszcze świąteczny, choć jak widać poseł Urbaniak musiał mieć nader dotkliwe doznania w Noc Wigilijną, gdyż trudno nie zauważyć, że przeżył jakąś ciężką traumę i zapewne nawet tak doświadczony lekarz jak minister Klich mógłby mu nie pomóc...
Ale miało być o Wassermanie. No to wio...
Może warto przypomnieć problemy posłów PO z posłem Wassermanem:
-
Poseł Wasserman nie spełnia kryterium obiektywizmu, gdyż jest politykiem.
-
Poseł Wasserman nie spełnia kryterium bezstronności, gdyż formacja, której jest przedstawicielem brała udział na przestrzeni ostatnich 8 lat w procesie legislacyjnym.
-
Poseł Wasserman nie może zostać członkiem Prezydium Komisji póki nie zrezygnuje z członkostwa w Komisji Olewnika.
-
Poseł Wasserman nie może zostać członkiem Prezydium, gdyż po spełnieniu postawionego mu warunku Komisja zmniejszyła ilość członków Prezydium do 2.
-
Poseł Wasserman nie może być dłużej członkiem Komisji, gdyż na przestrzeni ostatnich 8 lat był członkiem rządu i jako taki winien być przesłuchany w charakterze świadka.
-
Poseł Wasserman nie może wrócić do Komisji, gdyż jako świadek jest przedmiotem postępowania prac Komisji.
Reasumując już teraz można spokojnie nazwać tzw, Komisję Hazardową - Komisją Wassermana, gdyż nikt inny w równym stopniu nie wzbudził takiego zainteresowania i takich emocji Śledczych co on.
Widzę w tym wszystkim jeden ewidentny sukces Chłopaków z Platformy: wraży poseł nie zasiada już w żadnej Komisji Śledczej.
Peace, Love and Rock & Roll - u nas nie przejdzie...
Więc może w ramach równowagi przejdzie ta trauma posłowi Urbaniakowi... Niech chłop ma coś z życia...



Komentarze
Pokaż komentarze (8)