Otwieram dzisiejszą Gazetę i na pierwszej stronie informacja że polacy nie popierają pomysłów rządu....
Sprawa dotyczy 6-latków a także obecnych 5- i 4-latków. Otóż rodzice tych dzieci wybierając zerówkę zamiast pierwszej klasy pokazali figę pani minister Hall i panu ministrowi Boni. Rodzice wybrali stary sprawdzony system a nie niesprawdzoną nowość w dodatku wprowadzoną przy dużej debacie publicznej podczas której po raz pierwszy w dziejach IV RP, osoby niezorganizowane politycznie, o całkiem odmiennych poglądach utoworzyły wspólny ogólnopolski frony przeciwko zmianom. Co zrobił wtedy rząd? Nic. Po prostu nie oglądając się na wyborców wprowadził to co chciał. Z dzisiejszych statystyk wynika że nadal opór rodziców jest duży przed posyłaniem do nieprzygotowanej szkoły 6-latka.
Dziwi mnie upór w jakim rząd wprowadzą tą "superreformę" (tak została dzisiaj nazwana przez panią wiceminister edukacji). Pan Michał Boni przyznał w lutym że jedną z głównych przyczyn jest to żeby opuszczać szkoły rok wcześniej by potem ten rok dłużej pracować do emerytury. Tyle tylko że taniej będzie zamiast kosztownej reformy oświatowej podnieść o rok wiek emerytalny i koniec końców wyjdzie na to samo. Chyba że chodzi o coś innego...


Komentarze
Pokaż komentarze