Głosować, nie głosować oto jest pytanie i jest wielką sztuką odpowiedzieć na nie.
W kilku częściach poświęconym wyborom do parlamentu europejskiego przedstawię swój pogląd na to wydarzenie.
Sa to drugie wybory polskich przedstawicieli do parlamentu w Strasburgu i mam mieszane uczucia na temat tego co chcą osiągnąć tam nasi "wybrańcy"
- Brak programów wyborczych czy tego o czym merytorycznie mogą dyskutować kandydaci. w sumie sprytne zagranie. Brakowało i brakuje mi w tej kampanii goracych dyskusji o tym co kto chce osiągnąć. Nie ma programu to dyskusja staje się zbędna bo i oczym dyskutować. No chyba że o ilości krzeseł na szczytach UE
- Bardzo niepodoba mi się kampania PO. Grają nutką nacjonalizmu ale bardzo delikatnie w przeciwieństwie do PiS-u. Przedstawiciele Platformy mają prawdopodobnie wytyczne co mają mówić ponieważ codziennie słyszę w ich wypowiedziach że tylko dzięki oddaniu głosu na PO Polska będzie silna w Europie ponieważ będzie najsilniejszą partią największej frakcji w Europarlamencie, natomiast oddanie głosu na PiS, SLD będzie osłabieniem pozycji kraju. Dobry tekst, socjologiczny majstersztyk dla nieświadomych wyborców którzy pragną silnej Polski, ale przecież nie ilość a jakość europosłów przekładac się będzie na jakość tworzonego prawa.
- Nie podoba mi się również wybór profesora Buzka na przewodniczącego Parlamentu. Jeszcze nie zdażyłem pójść do urny i oddać głosu do urny, a już wyniki sa znane i stanowiska są obsadzane. Bo przecież wybory nie są ważne. Ważne są stanowiska. Jak dotąd notowania Paltformy są niebotyczne i nie grożą spadkiem, aczkolwiek pan Buzek ma i tak swoje miejsce w historii Europy. Kierowany przez niego rząd i tworząca go partia AWS odniosła w wyborach 2001 roku nie przeroczyła progu wyborczego. Nie pamiętam by inny rząd, inna partia dostała tak czerwoną kartkę wyborczą w wyborach. Teraz pan Buzek jest liderem listy, jako i Marian Krzaklewski i na naszych oczach łączą się ponownie partie wybrane w wyborach 1997 roku rozłączone powstaniem Platformy. Mam przeczycia że było to zaplanowane, że w obliczu wzrostu poparcia lewicy oddali władzę w 2001 licząc na wybory w 2005 roku. Nie przewidzieli tylko rządów PiS ale te szybko przy pomocy mediów udało się zneutralizować. Teraz będzie jak u Owsiaka. Platforma Obywatelska będzie rządzić do końca świata i o jeden dzień dłużej.....
i po co głosować?
CDN


Komentarze
Pokaż komentarze (13)