artur olędzki artur olędzki
528
BLOG

Obciach Roku: "Behemoth" w TVN24

artur olędzki artur olędzki Rozmaitości Obserwuj notkę 23

 

W Metrze Strachu, Tony'ego Scotta (premiera kinowa ostatniego tygodnia), mało udanym remaku starego dobrego thrillera z lat 70, John Travolta (zły porywacz, całkiem „poprany” katol) mówi do Denzela Washingtona (terroryzowanego kontrolera ruchu): „Czy pomyślałeś, zakładając dzisiaj rano skarpetki, że tak skończy się ten dzień”. A wymówił tę frazę, trzymając jegomościa na muszce jakiejś pewnie tam Beretty kaliber 9 mm. Wspomniałem to zdanie, gdy trzy kwadranse temu zrobiłem sobie przerwę małą w moich pracach biurowych, jakże przy tym ciężkich. Bo kto by pomyślał, że tego dnia, tego wieczoru, między gotowaniem jajka na twardo a parzeniem kawy, będę świadkiem Obciachu Roku w „wielce szanownej”, „najbardziej obiektywnej” telewizji informacyjnej TVN24, nadającej pod hasłem: „Cała prawda, całą dobę”. Otóż pani Anna Jędrzejowska, dziennikarze muzyczni Hirek Wrona i Tomasz Kin prowadzili z Nergalem i nad Nergalem, liderem „satanistycznej” grupy heavy metalowej Behemoth „uczoną” rozprawę (prawie że w swej emfazie akademicką) o sukcesie „polskiej grupy” za Oceanem. Mlaskaniu nie było końca. Jacy oni twórczy, kreatywni, bezkompromisowi, jacy zdecydowani, Eh toż ci nasz eksportowy towar muzyczny, awangarda przyszłych sukcesów innych artystów ojczystych. Panowie ich słuchali, choć raczej na co dzień ich nie słuchają. Pan Nergal na wizji, w innym miejscu świata ukazany, nie płonął wstydem (bo jego już żadne przecież płomienie nie ruszą) oblewany tą wazeliną pochwał, aż doczekał się pytania od prowadzącej kulminacyjnego: o jego wyimaginowany czy tez prawdziwy satanizm. Dziennikarze muzyczni nieomal na to pytanie parsknęli śmiechem, no bo jaki tam satanizm i tak dalej… Nergal miotał się, wił jak piskorz, kropiony woda święconą, po czym tłumaczył im, i jakby nie tłumaczył zarazem, a pani Anna jego odpowiedzi podsumowała tonem poważnej specjalistki: rozumiem, ze jest jakaś fascynacja satanizmem, ciemną mocą[1]. Panowie dziennikarze wiele  jego tłuamczeniami-wyznaniem się nie zajmowali, nikomu nie zrobiło sie dziwnie, za chwilę pani Ania "fachowo" się pożegnała z widzami, dziennikarskiego profesjonalizmu dopełniono
 

Oglądałem to z rozdziawioną buzią, jajko mi się zgotowało na wiór, ekspress wypluł espresso do zlewki.  I wspomniałem inne zdanie, wypowiedziane przez „mistrza” Gombrowicza, na określenie niektórych dysput intelektualistów: „Im mądrzej tym głupiej”. Ale tutaj było: im głupiej, tym głupiej. Tak głupio, że to wyrwało się z potocznej „bieżączki” newsowej, którą w moim blogu się nie zajmuję. Powiecie: pan zapozna się z tą grupą, z jej przesłaniem, filozofią; etc. Obejrzałem jeden teledysk tej tzw. formacji promujący jej ostatnią płytę. Nieważne, czy facet traktuje to jak kostium, manipulację, prowokację. etc. Jego „twórczość” - i mówię to z pełnym przekonaniem, świadom groźby zarzutów, żem moher totalny  -  trzeba oglądać…z różańcem w ręku. 

Jakich jeszcze doczekamy się „uczonych” dysput w TVN24: czas jesiennej ramówki pokaże…może psychoterapeutycznej analizy fenomenu polskiej gwiazdy porno za granicą. Porównanie za dalekie? Pochylanie się z miną mędrca nad każdym rodzajem pornografii jest boleśnie śmieszne, również nad pornografią zła.

 

 

 



[1] Całość cytuje w przybliżeniu

O autorze: zalogowany w korporacji The Roman Catholic Church, tropiący człowieka zwanego Mesjaszem, w stanach nagłych "łowca androidów"... ; mail: pozamatrixem.pl@gmail.com; Laureat nagrody Feniks 2011 w kategorii publicystyka religijna za książkę:"Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Spotkania po latach.Wywiady." Cały blog „źródłowy“ - pod linkiem: www.pozamatrixem.pl strona na facebook.com: Poza Matrixem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Rozmaitości