1 obserwujący
29 notek
17k odsłon
55 odsłon

Jak głosować? Patriocentyzm i Kandydatocentyzm

Freepik
Freepik
Wykop Skomentuj1

Partycypacja wyborcza i polski system partyjny są tyleż fascynujące ileż niekoniecznie dogłębnie poznane przez większą część polskich obywateli. Utarło się wiele mitów i stereotypów typu " I tak wszyscy politycy kradną" "Jeden głos nic nie zmieni" "Korwin i tak nie wejdzie" "PiS KO-jedno zło!" itp. Chciałbym tym artykułem nie tylko rozwiać te często mylne, lub znacznie upraszczające świat schematy. Z chęcią też objaśnię czym się różnią poszczególne wybory od siebie

Podstawowe pojęcia
Wybory Partiocentryczne- skupione w znacznym stopniu na partii lub formacji politycznej. W mniejszym stopniu na kandydacie.
Wybory Kandydatocentryczne- skupione w  znacznym stopniu na konkretnej osobie na którą się głosuje. W mniejszym stopniu na kandydacie.
Wybory Mieszane- Trudne do jednoznacznego określenia pod kątem wagi istotności kandydata i formacji w której się znajduje.
Efekt Zmarnowanego Głosu- Racjonalne lub Irracjonalne przekonanie że nie ma sensu głosować na daną partię/formację lub kandydata, gdyż dany głos i tak nie będzie miał znaczenia przy wyniku wyborów
Ciało Polityczne- Osoba, lub organizacja zajmująca się określonym obszarem polityki, co do którego kreowania ma kompetencje na różnych poziomach administracyjnych i z różnym zakresem władzy.
Specyfika wyborów, pod kątem ciała politycznego które wyłaniamy w głosowaniu.
Prezydent
Trudno jednoznacznie określić. Z jednej strony mamy kilku konkretnych kandydatów, z drugiej zwykle każdy ma określoną przynależność partyjną. Warto też dodać iż wybory składają się z 2 tur. W pierwszej turze nie ma nawet mowy o efekcie straconego głosu. Każdy głos jest równy i "wpada" na konkretnego kandydata. Druga tura jest z kolei kluczowa pod kątem tego z jakiej frakcji politycznej prezydenta chcemy i istotności jego roli pod kątem vetowania ustaw. Do tego jest to człowiek który reprezentuje nasz kraj. To jaką jest osobą ma z tego powodu znaczenie, ale nie zawsze musi być pierwszorzędne. Dlatego stawiam wybory na prezydenta pomiędzy partiocentrycznymi i kandydatocentrycznymi, gdyż posiadają cechy obu. Są zdecydowanie mieszane
Europarlament
Specyfika wyborów do europarlamentu polega na tym że nie do końca oddajemy głos na nasze frakcje czy partie polityczne. Ma to oczywiście miejsce oficjalnie, ale de facto każda partia przynależy do określonej frakcji w Europarlamencie. PO i PSL do Europejskiej Partii Ludowej (centrum, liberalny konserwatyzm, chadecja),  SLD i Wiosna do Postępowego Sojuszu Socjalistów  i Demokratów (centrolewica), Nowoczesna (lub raczej jej resztki) do Odnówmy Europę (centrum, liberalizm) , PiS do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (centroprawica). Konfederacja i Kukiz' 15 nie dostały się w maju do PE, ale najprawdopodobniej zasiliłyby szeregi Tożsamości i Demokracji (prawica). Nie wspominam o tym bez powodu. To frakcje w Europarlamencie mają moc decyzyjną. Dlatego polecam zapoznać się przynajmniej powierzchownie z założeniami ideowymi i programowymi tych frakcji, by chociaż kojarzyć która jakie ma postulaty. Oczywiście zachowuje się pewną autonomię działań europosłów, ale nie ukrywajmy że wybory do europarlamentu są typowo partiocentryczne.
Sejm
Tu akurat sprawa jest dość prosta. Spośród kilku partii wybiera się kandydatów z tej najbardziej preferowanej. Mamy dość bogatą ofertę od prawicy (Konfederacja) do lewicy (Lewica), jak i ugrupowań bardziej hybrydowych, lub zbliżonych do centrum jak, PiS (narodowy solidaryzm, populizm) KP (konserwatyzm, centrum z domieszką prawicy) KO (centrum, liberalni demokraci). Każda z tych frakcji się dostała, wiec nie można mówić o Efekcie Zmarnowanego Głosu. Liczy się tu znowu przede wszystkim partia. Większość ludzi głosuje na kandydatów z pierwszymi miejscami na liście. Sam to zauważyłem głosując na koleżankę z wybranej przeze mnie partii, jak ogromny kontrast jest między głosami na nią a na 2 pierwsze osoby z listy. Głosujemy po prostu na partie. I tak prawie zawsze dostaną się osoby z pierwszych miejsc na liście. Są oczywiście wyjątki jak Pani Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, ale to wyjątki od reguły. Są to wybory partiocentryczne. Warto pamiętać że Sejm jest głównym ciałem legislatywy. Dlatego kluczowe jest wybieranie polityków, którzy będą tworzyć, przegłosowywać i wspierać te ustawy i uchwały, na których nam najbardziej zależy.
Senat
Tu już mamy odmienną sytuację niż przy Sejmie i Europarlamencie. Są to już bardziej wybory kandydatocentryczne. Oczywiście większość z nich należy do pewnych partii (no bo w sumie dlaczego by nie mieli), niemniej jednak polecam w pierwszej kolejności poznać przynajmniej podstawowe informacje odnośnie kandydatów ze swego okręgu. Przydają się do tego strony takie jak MamPrawoWiedzieć. Zwykle ilość kandydatów jest ograniczona więc warto przekalkulować sobie na którego najbardziej opłaca się oddać głos. Niestety region jest zbyt obszerny by przekonać do danego kandydata znaczną ilość ludzi,  więc najoptymalniejszym jest podjąć decyzję wybierając kandydata najbliższego naszym preferencjom. Można też rzecz jasna oddać głos nieważny, lub zagłosować na kandydata z niskim poparciem. Należy jednak pamiętać że mamy system Jednomandatowych Okregów Wyborczych do Senatu (JOW-y). Jest to co prawda przykre, ale tu akurat mamy do czynienia z Efektem Zmarnowanego Głosu. Można też oczywiście patrzyć pod kątem formacji. Czy kandydat jest z ugrupowania opozycyjnego, czy też prorządowy. Niemniej jednak problem polega na tym, że senat może co prawda odrzucić ustawę, lub nadać jej "poprawki" celem zablokowania prac rządu, ale jeżeli partia rządząca posiada większość bezwzględną w Sejmie (50%+ 1) to może odrzucać wszystkie poprawki izby wyższej.
Sejmik Wojewódzki
Jest to specyficzny ośrodek, który co prawda jest partiocentryczny, lecz opiera się na zupełnie innym systemie partyjnym niż nasz sejm (zazwyczaj bez udziału takich partii jak Kukiz'15 czy Konfederacja, których rolę częściowo przyjmują bezpartyjni samorządowcy). Właściwie są to wybory nawet bardziej partyjne niż do sejmu. O ile jedno Województwo wyborach sejmowych składa się zwykle z 3 okręgów, tak tutaj okręgiem jest całe województwo. Najistotniejszy jest dlatego wynik komitetów w skali całego województwa.
Rady miast i powiatów
Jest to trudna jednoznacznie do zdefiniowania jednostka administracyjna pod kątem partio i kandydatocentryzmu. Wszystko zależy od specyfiki regionu. Z jednej strony ordynacja jest proporcjonalna i startują komitety. Z drugiej strony jednak są to już częściej struktury lokalne. Częściej też miastom, zwłaszcza dużym jak i wsiom, zwłaszcza propisowskim bliżej do podejścia partiocentrycznego. Z kolei średnie, podmiejskie powiaty są zazwyczaj bardziej kandydatocentryczne. Wiele zależy od specyfiki regionu. Jest to więc model mieszany.
Prezydenci Miast, Burmistrzowie Miasteczek i Wójtowie Gmin
Znów jest to zależne od wspólnoty lokalnej i jednostki administracyjnej. O ile prezydenci większych miejscowości zazwyczaj przynależą do jakiejś partii, tak Burmistrzowie i Wójtowie, zwłaszcza niezbyt dużych społeczności zwykle są niezależni od  większych struktur partyjnych. Przynajmniej zwykle oficjalnie.
Rady Gmin
Zdecydowanie wybory najbardziej kandydatocentryczne, zwłaszcza w mniejszych gminach przy systemie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Tu właściwie liczy się przede wszystkim kandydat którego się poprze. W Radzie Gminy zwykle nie ma wielu miejsc, więc kluczowe są osoby które się wybrało na stanowisko w niej.
Podsumowanie
Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki chętnie już przedstawię moją własną koncepcję głosowania na różne Ciała polityczne.
Rada Gminy, Rada Powiatu i Wójt Gminy  nie głosowałem. Nie znam kandydatów i nie czułem się wystarczająco kompetentny by oddać głos w tych wyborach. Do tego sprawy lokalne niezbyt mnie interesują.
Sejmik Wojewódzki- Kukiz'15 (teraz żałuję i poparłbym Bezpartyjnych Samorządowców)
Senat- Jarosław Obremski (PiS)
Sejm- Halszka Bielecka (Konfederacja)
Europarlament- nie głosowałem. Zagłosowałbym na Konfederację
Prezydent (zamierzam w maju 2020 roku)
1 tura Krzysztof Bosak
2 tura Małgorzata Kidawa-Błońska
Powody? Akurat głosowanie na Kukiz'15 określiłbym chorobą wieku młodzieńczego (ok, stary szczególnie nie jestem i może to było nieco ponad rok temu, ale powiedzmy że szukam usprawiedliwienia) Teraz zdecydowanie wybrałbym inną opcję, jednocześnie będącą spoza Bandy Czworga (PiS, KO, Lewica, PSL) i Bezpartyjni są jedyną sensowną opcją, jako w miarę sensowne ciało łączące w sobie postulaty klasyczno-liberalne i centroprawicowe. Co do senatu, to już wolę Obremskiego, który co prawda skumał się z PiSem, lecz przynajmniej krytykował jego działania wokół sądownictwa i przyznał że o ile popiera transfery socjalne ze strony obecnej władzy, to powinny być one wprowadzane rozważniej i w sposób bardziej przemyślany. Z dwojga złego był ona lepszym wyborem od Zdrojewskiego będącego zwolennikiem podwyższania podatków, refundacji in-vitro i legalizacji aborcji. Co do sejmu jako prawicowiec mogłem wybrać tylko Konfederację. Zwłaszcza po koalicji Kukiza z PSL. Co do Europarlamentu to uznałem że są to za mało istotne wybory dla mnie i nie znam się wystarczająco na mechanizmach UE by podjąć decyzję której na pewno nie pożałuję. Teraz już mam pewność kogo bym poparł. Jeśli kogoś zaskakuje moje poparcie dla "prezydentnicy" Kidawy Błońskiej, to ile nie znoszę Koalicji Obywatelskiej i chętnie bym widział to ugrupowanie dechnące w konwulsjach, to mam 3 powody. Pierwszym moim motywem jest możliwość zablokowania PiSowskich ustaw. Gdy Kidawa obejmie urząd prezydenta ( lub prezydentki jak niektórzy wolą) to będzie mogła zawetować każdą ustawę PiSu. Daje to przynajmniej możliwość blokowania socjalnych i destrukcyjnych wobec sadów projektów obecnego rządu. Jeżeli z kolei w owych projektach PiS poprzez na tyle dużo posłów (by odrzucić veto prezydenta trzeba 60%), to będzie potrzebował do tego jednej lub dwóch partii. W ten sposób będzie można łatwo wyklarować czy rzeczywiście opozycja jest istotnie przeciwko PiSowi, czy jednak jak przyjdzie co do czego to poprze ich projekty. Ostatnia sprawa, to fakt, że co prawda Koalicji Obywatelskiej nie znoszę, ale jeszcze bardziej nienawidzę Lewicy,  a upadek KO, spowodowałby że najprawdopodobniej ta formacja najwięcej by uzyskała.

To tyle jeśli chodzi o ten temat. Mam nadzieję że pozwoli to zrozumieć wielu ludziom jak działa nasz obecny system wyborczy i partyjny. Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi, to zapraszam do komentowania. Nie jest to artykuł o tematyce naukowej, tylko pewne wskazówki odnośnie tego jak moim zdaniem powinno się podejmować decyzje przy urnie.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka