1 obserwujący
23 notki
13k odsłon
264 odsłony

Zagrożenia ze strony ACTA 2. Halszka Bielecka o dyrektywie

Wykop Skomentuj1

Przestawiam wywiad z Panią Halszkę Bielecką, ze Stowarzyszenia Zdrowy Rozsądek.

BMJ: Dzień Dobry! Czy mogłaby się nam Pani przedstawić?

HB: Dzień Dobry! Witam państwa bardzo serdecznie! Nazywam się Halszka Bielecka ze Stowarzyszenia Zdrowy Rozsądek, oraz Fundacji Akademia Patriotów.

BMJ: Ja bym Pani chciał zadać parę pytań, odnośnie dyrektywy o prawie autorskim, zwanej też ACTA 2. Co Pani sądzi o tej dyrektywie? Jak Pani ją ocenia?

HB: Od 9 miesięcy walczymy o to, żeby rozpowszechnić wiedzę na temat dyrektywy. Dyrektywa według nas, i wielu osób, jest szkodliwa, niebezpieczna. Służy ograniczeniu wolności słowa. Dla nas najbardziej kontrowersyjne są 2 artykuły: artykuł nr 13 i artykuł nr 11. Mają na celu wymuszenie cenzury, czyli użytkownik nie będzie zamieszczał treści. To właściciel platformy będzie odpowiedzialny za to, co będzie zamieszczane. Będzie musiał stosować specjalne algorytmy, które będą prewencyjnie usuwać treści, które mogą być niezgodne z prawem, lub obraźliwe. Natomiast algorytm jest tylko algorytmem. Nie wyłapuje takich rzeczy jak parodia, czy żart. Dodatkowo, to może służyć czemuś na kształt inwigilacji społeczeństwa i walce ze swobodą wypowiedzi. Do tego może służyć politykom, w celu usuwania niewygodnych treści, które niekoniecznie są zgodne z obecną władzą.

BMJ: Jako asystencka europosła posiadła pani wiedzę na temat czegoś nowego? Czegoś co nie przebija się do opinii publicznej, ale wiadome jest w środowiskach PE?

HB: Ciężko będzie tu coś konkretnego powiedzieć. Struktura w PE jest bardzo skomplikowana. Jest przerost biurokracji. Bardzo trudno jest się zorientować, co jest omawiane. Prace są prowadzone w dość zamkniętych grupach. Mogę tylko powiedzieć, że pierwszy raz, kiedy udało się nam zablokować niekorzystną dyrektywę, zmiany przeprowadzone wobec niej zostały zrobione w dobrym kierunku. Były korzystne. Wykluczały min. małe przedsiębiorstwa z artykułu nr 11. To był krok w dobrą stronę. Mieliśmy nadzieję, że te zmiany pójdą po naszej myśli. Niestety, zostały one cofnięte, bo to co zostało ostatnio zaproponowane, jeszcze bardziej ogranicza. Nawet wycofali się z tych ostatnich zmian, które zostały wprowadzone we wrześniu. Dodatkowo, numeracja uległa zmianie. Tak naprawdę powinniśmy mówić o artykule nr 15 i nr 17. Wiemy że jest bardzo duży sprzeciw, nie tylko ze strony polskiego społeczeństwa i polskiego rządu, oraz polskich polityków, ale również z innych krajów, przeciw tej dyrektywie. Dlatego próbują to jak najszybciej przepchnąć, jeszcze za tej kadencji.

BMJ: A jeśli chodzi o zmiany i ustępstwa, na które mieli pójść urzędnicy UE, to jakim Pani zdaniem powinny być te zmiany? Czy ta dyrektywa jest sama w sobie zła, czy dałoby się ją tak zmodyfikować, by działała prawidłowo?

HB: Dyrektywa sama w sobie nie jest zła. My jesteśmy za usunięciem tych dwóch artykułów. Czyli dawniej nr 11 i nr 13, w tym momencie nr 15 i nr 17. Były prowadzone próby, by je zmienić. Małych i mikro przedsiębiorców wykluczyć, ale raz jeszcze zmienili zasady. Natomiast trzymamy się tego, że te dwa artykuły nie powinny się tam w ogóle znaleźć.

BMJ: A jeśli chodzi o nadzorowanie internetu i filtrowanie treści... To nie jest nic nowego. To już istnieje na FB i YT. Pani uważa, że to może nieść pewne problemy i szkody, wady i złe strony. Jakie?

HB: Inżynieria społeczna. Usuwanie niewygodnych treści, tworzenie algorytmów, nawet nie wiadomo jakich, usuwających treści nawet nie agresywnych czy też nawołujących do nienawiści, tylko to co wyłapie algorytm, to będzie można usuwać. Internet był taką platformą, w której można było w jakimś zakresie mówić, co się chce. Dawał swobodę wypowiedzi. Teraz ciężko jest przebić się do TV i tam coś powiedzieć. Dzięki internetowi mogliśmy mówić co myślimy i głosić nasze poglądy.

BMJ: Zwolennicy ACTA 2, czyli dyrektywy o prawie autorskim, często podnoszą argument, że jest to bat na duże korporacje. W/g nich przepisy te pozwolą twórcom łatwiej bronić swoich praw, oraz regulować rynek internetowy, który się rozrasta. Powinien on być nadzorowany, według wielu celebrytów, jako coś potencjalnie niebezpiecznego.

HB: To było wielokrotnie podnoszone. Ma to chronić artystów. Dzięki tej dyrektywie wydawcy będą się musieli dzielić zyskami, w związku z tym zarobią na udostępnianiu swoich treści. Natomiast ta dyrektywa wcale tego nie gwarantuje, w dodatku tego typu problemy rozwiązuje prawo krajowe, które można zmieniać i dopracowywać.

BMJ: Ta dyrektywa ma być implementowana w wielu państwach i to przede wszystkim władze krajowe mają to prawo wprowadzać. Myśli Pani, że nasza obecna władza wprowadzi je we właściwy sposób, czy też nie, gdy ACTA 2 zostanie przegłosowane?

HB: Zagrożenie jest. Polski rząd, między innymi pod naszym naciskiem, obiecywał że będzie przeciwko. Muszę przyznać, że posłowie PiS-u rzeczywiście głosowali zgodnie z tym, w jaki sposób społeczeństwo się wypowiedziało. Posłowie PO, już nie, choć powoli się wycofują, mówiąc że też nie chcą. Z drugiej strony to, że politycy nam obiecują przed wyborami różne rzeczy, to nie znaczy, że spełnią te obietnice.

BMJ: Bardzo Dziękuję! Do widzenia!

HB: Do widzenia!

Źródło:


Polecam:

https://www.salon24.pl/u/prawaidea/944088,protest-w-sprawie-acta-2-we-wroclawiu

https://www.salon24.pl/u/prawaidea/944064,robert-iwaszkiewicz-o-eurowyborach-i-ue-projekty-i-plany

https://www.salon24.pl/u/prawaidea/944052,wywiad-z-januszem-korwinem-mikke-jkm-o-wyborach-konfederacji-ue-i-500

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka