Najnowszym pomysłem zachodniego świata na coraz bardziej bojowych wyznawców Allaha i Konfucjusza - jest zbliżenie z Rosją. Kreml zgodził się ze swej strony na budowę europejskiego parasola antyrakietowego (inaczej niż za Busha); pomoże też chyba aliantom w Afganistanie, a może i w Iraku.
W Polsce, tudzież w paru innych post-demoludach budzi to wszystko instynktowne opory, ale zdaje się, że całkiem zdrowa biała cywilizacja bez Matuszki Rosiji nie da rady. Także w Izraelu prawicowy rząd nie przypadkiem zgodził się na budowę pomnika bohaterów Armii Czerwonej z II wojny.
O tym, że wszystko jest możliwe świadczy też afera z rosyjskim handlarzem bronią Wiktorem Butem - ekstradowanym ostatnio z Tajlandii do USA. Facet - współpracując zarówno z Putinem, jak z CIA - dozbrajał chyba wszystkich terrorystów świata, używając floty wielkich samolotów transportowych.
Np. dostarczył rosyjskie, przeciwpancerne rakietyKornety i granatniki RPG-29 Hezbollahowi,który dzięki temu w 2006 r. zadał dotkliwe straty Izraelczykom. Nie ma tego epizodu w nakręconym rok wcześniej filmie Bóg wojny*, gdzie But wyjechał z Rosji na fałszywych papierach żydowskich.
* Z Nicolasem Cage, polski tytuł: Pan życia i śmierci.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)