Walka z pożarem rozstrzygnie się w powietrzu – twierdzi Netaniahu, wydzwaniając na okrągło do szefów państw i rządów z prośbą o przysłanie samolotów gaśniczych. Ku ogólnemu zaskoczeniu - jego rozmówcy nie dają się długo prosić i już wieczorem będzie tych maszyn w Izraelu ponad 20.
M.in. leci z Arizony - wygrzebany przez ludzi Bibiego w necie i z mety zaczarterowany - największy samolot gaśniczy świata Super Tanker,przerobiony z jumbo-jeta. Spuszcza w płomienie jednorazowo 80 tys. litrów wody. W dodatku, jako jedyny na świecie może też pracować po ciemku...
Dziś gasił już pożar przysłany przez Putina Iliuszyn-76, spuszczający 44 tys. litrów wody morskiej (jutro dołączy do niego drugi). Dookoła tego mastodonta uwijały się do zapadnięcia zmroku małe izraelskie samolociki rolnicze, rozpylając pomarańczowy proszek hamujący rozprzestrzenianie się ognia.
Problem w tym, że cała ta armada nie może pracować po nocy, bo nie ma zamontowanej odpowiedniej aparatury, w którą wyposażone są np. setki izraelskich samolotów bojowych. Ale o zakupie choćby paru nowoczesnych samolotów gaśniczych widzących w nocy nikt jakoś dotąd nie pomyślał.
Jak dotąd, spaliły się już 4 miliony drzew; Sarkozy przed odlotem do Indii kazał wysłać z Marsylii samolot ze 100t „pomarańczowego proszku”. Leca też jakieś Herculesy USA z Niemiec, a Putin przysłał także ekspertów od pożarów lasów. Najgorzej jest w nocy, gdy wiatr swobodnie roznosi ogień...
Miejscowi twierdza, że i tak będzie się paliło, dopóki nie będzie deszczu, który ma padać w poniedziałek. Bibi chce już jutro zakupić kanadyjskie samoloty gaśnicze Bombardier-415, „najlepsze na świecie”, które pobierają wodę z morza w 6 sek., lecąc nad falami (inne siadają na wodzie).
Nie brak już naturalnie teorii spiskowych - „nowy etap wojny terrorystycznej” etc. Zdaniem policji ogień zaprószyło w druzyjskiej miejscowości Usnije jakieś towarzycho - robiąc sobie ognisko z nargilą. Mam wrażenie, że poczujecie się dosyć swojsko, czytając tę wyczerpującą relację (…).


Komentarze
Pokaż komentarze (23)