Dosyć często bezwiednie - wbrew oczywistej logice faktów - zdarza mi się dokonywać porównań między Polską i Izraelem. W Ziemi Obiecanej/Świętej rozgorzał teraz spór o konwersję na judaizm w wojsku, która była zawsze dużo mniej rygorystyczna niż w cywilu.
Chodzi o wielu żołnierzy z b. ZSRR, którzy zdaniem rabinów nie spełniają wymogów - mają mieszane korzenie etc. Dla większości Izraelczyków postawa ta jest nie do przyjęcia; rabini twierdzą jednak, że w kwestiach religii nie może być odstępstw od reguły.
Argumenty tego rodzaju w czasach, gdy w obrębie zachodniej cywilizacji coraz więcej ludzi odchodzi od wiary - są niepoważnym anachronizmem. Zarówno chrześcijaństwo, jak judaizm będą musiały wcześniej czy później unowocześnić się, aby przetrwać.
To wg mnie nie ulega wątpliwości; chodzi mi jednak teraz o coś konkretnego*. Polski KK - przełamując stare dogmaty - mógłby zwrócić się do Watykanu o kanonizację Korczaka. Nie przypadkiem Jan-Paweł II mówił o Januszu Korczaku podczas kanonizacji Ojca Kolbego.
@
*Kwestię kanonizacji Starego Doktora odpalił nagle Clou pod poprzednim wpisem „Icki, Srulki i Szmulki”.


Komentarze
Pokaż komentarze (64)