W Europie zima stulecia, tymczasem w Tel Awiwie ludzie w krótkich spodenkach biegają luzem po plażach i deptaku; paparuchy odstrzeliwują „ikonę stylu” z niekoniecznie powiększonym biustem. Nad tym nie można przejść obojętnie: Centrum Wiesenthala ogłosiło „top 10”.
Lista 10 czołowych antysemickich misiów kończącego się właśnie roku. Na czele Helen Thomas za bełkot: Żydzi z Palestyny powinni wrócić do Polski i Niemiec; numer dwa - Oliver Stone: przez Żydów Holokaust demonizowany jest w mediach kosztem ofiar ZSRR.
Dalej: Rick Sanchez (CNN), Christina Patterson (The Independent) - kontra chasydzi w Stanford Hill, Mahatir Mohammed, Karel de Gucht (UE), Thilo Sarrazin (Bundesbank); litewski historyk Petras Stankeras (Holokaust wyolbrzymiany, Trybunał w Norymberdze - farsa).
Okej - nie można lewaków czy innych antysemisiów porównywać z herosami przeszłości: Antiochusem Epifanesem, Torquemadą, Bodziem, Hitlerem czy Petlurką. Chodzi o coś innego: wg Centrum Wiesenthala - po raz pierwszy od dawna zadymy mnożą się w mainstreamie.
Wg mnie podkręcane są (jak już mówiłem odnośnie pani Thomas) - antyizraelskim klimatem, odczuwanym od 2 lat w Białym Domu.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)