Raz na jakiś czas spoglądam drapieżnym okiem na Helladę, ale tym razem ściągnął moją uwagę metropolita Pireusu - Seraphim. W wywiadzie dla największej greckiej telewizji Mega TV oznajmił: „Żydzi są winni wszystkich kłopotów Grecji i chcą podporządkować sobie nasz Kościół”.
Jego zdaniem „światowy syjonizm, Rothschild, Soros, Rockefeller (?) i żydowscy bankierzy” stoją za globalizacją, tudzież podważają tradycyjne wartości chrześcijańskie, propagując małżeństwa homoseksualne & instytucję matek samotnie wychowujących dzieci.
Metropolita ominął pytanie, czemu wobec tego dystansuje się od Hitlera, który chciał „spalić wszystkich Żydów”. Wg niego „światowy syjonizm i Rothschildowie wspierali hitlerowców, by zmusić Żydów do exodusu z Europy i stworzenia w Palestynie nowego imperium”.
Przedświąteczne orędzie Seraphima jest tym bardziej zabawne, że wcześniej już z tym samym żarem tokował o Żydach z ambony metropolita Salonik - Anthimos. Nad tym wszystkim góruje jednak krystaliczny... głos lewackiego biskupa-noblisty pokojowego, Desmonda Tutu.
Ten wybitny orędownik sprawy palestyńskiej oznajmił: „Żydzi są narodem osobliwym”.
@
Poza wszystkim, imię Pireusu rozsławił w świecie m.in. słynny film "Nigdy w niedzielę", którego twórcą był zmarły w 2008 r. amerykańsko-żydowski reżyser i scenarzysta Jules Dassin.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)