Pomijając efektowne, emocjonalne ozdobniki (…) - wspólne posiedzenie rządów Polski i Izraela w Jerozolimie 24 lutego będzie sygnałem, że oba starannie wybrane narody zaczynają wreszcie dogadywać się na bazie nieźle pojętego interesu własnego.
Siłą rzeczy takie układy są najlepsze - niezależnie od furii różnego chowu „filosemisiów” w Polsce. Wg MSZ w Jerozolimie (któremu dosyć wierzę) - „Izrael jest głównym dostawcą nowoczesnych technologii dla WP - nie jest to mglista wizja wielbłąda na pustyni”.
Rewanż w najzwyklejszych kategoriach Realpolitik -związany będzie wg mnie bezpośrednio z objęciem przez Polskę po raz pierwszy przewodnictwa Unii Europejskiej 1 lipca. Dlatego znaczący jest fakt, że polsko-izraelskie posiedzenie odbędzie się w Jerozolimie.
Warszawa sygnalizuje w ten sposób, że Izraelczycy będą mogli liczyć na jej poparcie na forum europejskim - w różnych aspektach dotyczących przyszłego statusu tego miasta. Zaś druga połowa 2011. może w tej akurat materii okazać się frapująca.
@
Filmik z nawiązania stosunków Polska Izrael w 1948 roku. Powojenna Warszawa - sztandar izraelski z krużganka na II p. Bristolu. Bankiet w „Polonii”. Widać też Tuwima i gruzy wokół pomnika Bohaterów Getta.
http://www.youtube.com/watch?v=cOq9b9VHQS8&feature=player_embedded


Komentarze
Pokaż komentarze (17)