Na murze wokół Betlejem - chroniącym przed terrorem - widnieje w tych dniach wielkie graffiti „Merry Christmas World From Bethlehem Ghetto”. Jak widać, nawet pragmatycznym Arabom z Zachodniego Brzegu trudno zaakceptować kody porozumiewawcze z Izraelem.
Izraelczycy w życiu nie darują Palestyńczykom samobójczych zamachów i nadużywania pojęć/skojarzeń zaczerpniętych z Holokaustu.Odnoszę wrażenie, że świadomość tego i wyczucie pewnych niuansów zaczynają jednak z wolna do Palestyńczyków docierać.
Ich lider Abu-Mazen oznajmił w Noc Wigilijną w Betlejem, że w „przyszłym państwie palestyńskim nie pozostaną żadni Żydzi”. Po czym szybko poprawił się - „Izraelczycy”. To niby nic - w dyskursie na Bliskim Wschodzie może być jednak kamieniem milowym.
Ciekawym sygnałem jest też mega popularność izraelskiej kapeli heavymetalowej Orphaned Land* w świecie arabskim/islamskim. Piątka facetów grających „orientalny metal” ze słowami z Tanachu, Nowego Testamentu i z Koranu - ma milion fanów w tych krajach.
W połowie bm. koncertowali w Stambule na uniwersytecie, gdzie w czerwcu odbyły się największe zadymy antyizraelskie i w Ankarze, 5 minut od siedziby Erdogana. Na ich występy przybyło też wielu młodych ludzi z Dubaju, Libanu, Arabii Saudyjskiej i nawet z Iranu.
Bez miksowania twarzy - rozmawiali z izraelską tv - wyrażając niezależne poglądy. Mnie skojarzyło się to z klimatami, które kiedyś obchodziły ostrym łukiem komunę.
@
*Ziemia Opuszczona
http://members5.boardhost.com/medialens/msg/1292862536.html
http://www.youtube.com/user/OrphanedLandTV#p/a/u/1/JlZlkq37S8c


Komentarze
Pokaż komentarze (9)